niedziela, 31 sierpnia 2014

Schola Węgajty z dramatem liturgicznym w Jezioranach



Modlitwa oprawiona w muzykę, według czternastowiecznych liturgii w znakomitym wykonaniu Scholi Węgajty, będzie gościła w Jezioranach w sobotę 6 września.
Zapraszamy Państwa na to artystyczno-liturgiczne wydarzenie do Kościoła Św. Bartłomieja, a wcześniej, dla zainteresowanych zgłębieniem wiedzy o dramacie liturgicznym, na wykład Scholi, który będzie miał miejsce w Galerii Revita Warmia na rynku o godz. 16.00.
Poniżej przedstawiamy szczegóły programu.
Wstęp na wydarzenia bezpłatny.
ZAPRASZAMY
o godz. 16:00 dnia 6 września 2014 roku
na spotkanie ze Scholą Węgajty:
AKATYST i ORDO ANNUNTIATIONE
oraz otwarcie wystawy fotografii Warmińskie Bizancjum,
Bartosza Bremera z Grupy Agathos
w Galerii Revita Warmia w JezioranachPlac Jedności Narodowej 14 (Rynek Staromiejski).
oraz o godzinie 19.00 dnia 6 września 2014 roku
do Kościoła p.w. św. Bartłomieja w Jezioranach
na dramat liturgiczny z XIV wieku 
AKATYST KU CZCI BOGARODZICY
“Gra o Zwiastowaniu”
Wykonawcy:
SCHOLA WĘGAJTY oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego „Laboratorium Tradycji 2014”
Ordo Annuntiatione
Dramatis Personae – osoby dramatu:
Angelus - Anioł - Katarzyna Enemuo
Maria - Monika Paśnik- Petryczenko
Elizabeth - Elżbieta - Swietlana Butskaya
Diakonus – Diakon - J. Wolfgang Niklaus
Chorus - Chór - Swietlana Butskaya, Małgorzata Dżygadło-Niklaus, Katarzyna Enemuo, Monika Paśnik-Petryczenko, Marcin Abijski, Adam Cudak, Maciej Góra, Johann Wolfgang Niklaus, Serhii Petrychenko, Robert Pożarski oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego "Laboratorium Tradycji 2014".
Słowa Akatystu napisał: Ks. Józef Roman Maj.
Kierownictwo muzyczne i melodię bizantyjską Akatystu dobrał: Marcin Abijski.
Kierownictwo muzyczne dramatu: Robert Pożarski.
Aranżacja scenograficzna i kostiumy: Małgorzata Dżygadło - Niklaus.
Reżyseria dramatu i kierownictwo artystyczne: Johann Wolfgang Niklaus.
Ordo Annuntiatione czyli dramat liturgiczny „Gra o Zwiastowaniu” zachował się w kilku rękopisach średniowiecznych. Dramat opracowany przez Scholę Węgajty pochodzi z dwóch czternastowiecznych włoskich rękopisów: z Cividale i Padwy. Rękopis z Cividale zawiera zapis nutowy wraz z podziałem na role: Marii, Archanioła Gabriela, Elżbiety i diakona – narratora, ewangelisty. Natomiast didaskalia, w księgach liturgicznych nazywanych rubryki od czerwonego atramentu, zachowały się w rękopisie padewskim, bardzo obszerne i precyzyjne.
Tekst dramatu jest fragmentem Ewangelii według świętego Łukasza. Słowa i proroctwo Archanioła Gabriela, odpowiedź Marii, oraz pozdrowienie Elżbiety przeplecione są narracją ewangelisty. Część dramatyczną kończy kantyk „Wielbi dusza moja Pana”.
Ordo Annuntiatione było przedstawiane w różnych sytuacjach. W manuskryptach odnajdujemy je najczęściej jako część liturgii – nieszporów (po dramacie następuje Magnificat) bądź matutinum (zakończone Te Deum), bywało też jednak częścią uroczystej Mszy Maryjnej, wtedy nazwanej „Missa Aurea” lub, jak w wypadku rękopisu z Padwy, oddzielnym obrzędem, rozbudowaną Ewangelią, śpiewaną poza kanoniczną liturgią.
Akatyst ku czci Bogarodzicy - w interpretacji Scholi Węgajty dramat zostanie poprzedzony tego wieczoru modlitwą, Ksiądz Prałat Józef Roman Maj, proboszcz kościoła św. Katarzyny na Służewie w Warszawie, napisał z potrzeby serca nowy, ale według antycznych reguł ułożony, Akatyst maryjny. Poszukując do niego najstosowniejszej muzyki, skierował się do Supraśla, do pierwszego w Polsce wykształconego w tym kierunku w Grecji, kantora bizantyjskiego Marcina Abijskiego. Ten opatrzył polski tekst Akatystu pasującą do niego tradycyjną muzyką bizantyjską.
„Muzyka liturgiczna nie jest sztuką samą w sobie, sztuką dla sztuki. Ma ona do spełnienia bardzo ważne zadanie. Pomaga modlącemu się wniknąć możliwie głęboko w sens słów, względem których pełni ona rolę podrzędną. To słowa są nośnikiem konkretnych treści, którym odpowiednia oprawa muzyczna pozwala zacząć przeobrażać wnętrze modlącego się.
Muzyka bizantyjska, będąc od początku kontynuacją sztuki muzycznej pierwszych chrześcijan, wierna była tej koncepcji. Bizantyjscy „melodosi” pierwszego chrześcijańskiego tysiąclecia tworzyli muzykę do pisanych przez siebie hymnów, powodując, że stawała się ona nieodłączną ich częścią. Kolejne pokolenia hymnografów starały się tworzyć hymny równe rytmicznie pierwowzorom, dzięki czemu dawne melodie były wciąż żywe i dotrwały do naszych Wielowiekowa tradycja i uduchowienie owych melodii podczas tysięcy całonocnych czuwań, podczas których rozbrzmiewały, spowodowały, że wywierają one na współczesnym słuchaczu ogromne wrażenie nawet wtedy, kiedy nie rozumie on słów hymnów. Owe melodie, do dziś stanowiące oprawę muzyczną liturgii bizantyjskiej, stały się bardzo uniwersalne, idealnie oddając głębie modlitewnych treści we wszystkich ich przejawach: błagalnym, dziękczynnym, doksologicznym czy tez dydaktycznym.
Latem roku 2009, dzięki Marcinowi Szczycińskiemu, dane mi było zapoznać się z księdzem prałatem Józefem Majem, autorem słów „Akatystu do Przenajświętszej Bogarodzicy”.
Jego wielka wiara we wstawiennictwo Matki Bożej oraz miłość i zaangażowanie, z jakim pisał ów hymn, wywarły na mnie ogromne wrażenie. W rezultacie przyszło mi stanąć przed niełatwym zadaniem oprawienia w muzykę owej wzruszającej i wzniosłej modlitwy. Po raz pierwszy język polski zetknął się z muzycznym światem Bizancjum......” Marcin Abijski
SCHOLA WĘGAJTY, zespół działający w ramach Stowarzyszenia „Węgajty” niedaleko Olsztyna, powstała w styczniu 1994 roku. Tworzą ją śpiewacy, aktorzy, muzycy, plastycy, teatrolodzy i muzykolodzy pochodzący z 6 krajów europejskich. Schola zajmuje się rekonstrukcją średniowiecznych dramatów liturgicznych, prezentacjami muzyczno-teatralnymi, badaniami nad tradycjami śpiewu liturgicznego i sakralnego, antropologią kultury oraz edukacją i animacją. Od 19 lat opracowuje i wykonuje najstarsze europejskie zabytki literacko–muzyczno-dramatyczne (rękopisy polskie, francuskie, włoskie, niemieckie). Ma w swoim dorobku i repertuarze 7 łacińskich średniowiecznych dramatów liturgicznych stanowiących kanon tego gatunku, które były prezentowane w wielu krajach Europy oraz głównych ośrodkach kraju. Poprzez połączenie twórczych sił i doświadczeń aktorów, śpiewaków, instrumentalistów, teatrologów, antropologów, plastyków, językoznawców, liturgistów i przedstawicieli innych komplementarnych dziedzin, zespół wypracował unikalny i rozpoznawalny idiom wykonawczy i stylistyczny, oparty na archaicznych i tradycyjnych technikach warsztatu muzyczno-teatralnego.
Wykonywane przez Scholę dramaty liturgiczne można zgrupować w kręgi tematyczne: bożonarodzeniowy – Ordo Stellae, wielkopostny – Planctus Mariae i Ludus Passionis, wielkanocny - Ludus Paschalis, starotestamentowy – Ludus Danielis, maryjny - Ordo Annuntiatione oraz Cuda św.Mikołaja - Miracula Sancti Nicolai.
Od szeregu lat Schola prowadzi badania terenowe nad tradycją pieśni i obrzędów w  formie wypraw i rekonesansów niemal w całej Europie. Programy koncertowe odwołujące się do tych tradycji to: Joculatores Dei, Kanty i psalmy, Okcydent - orient oraz Zamek Warmia. Dom Tańca to program tańców instrumentalnych, cykl warsztatów i biesiad tanecznych wprowadzający świeckie aspekty archaicznych kultur, dopełniając i równoważąc wątki sakralne. W 2010 roku na zamku w Olsztynie miała miejsce premiera najnowszego spektaklu muzycznego Gra o Świętym Franciszku.
MARCIN ABIJSKI jest śpiewakiem i muzykologiem, absolwentem Ateńskiego Konserwatorium Narodowego na wydziale Muzyki Bizantyjskiej oraz Uniwersytetu Ateńskiego  na wydziale Teologii Społecznej. Muzykę bizantyjską studiował pod okiem Georgiosa Chatzichronoglou – Archonta Melodosa Wielkiego Kościoła (Patriarchatu Konstantynopola). Od paru lat zajmuje się badaniami nad związkami melodii pochodzących z Irmologionu Supraskiego z ich bizantyjskimi odpowiednikami. Jest założycielem i dyrygentem Męskiego Chóru Kameralnego im. Bogdana Onisimowicza.
Wydarzenie jest organizowane w ramach projektu
Stowarzyszenia i Scholi Wegajty „Quem queritis 2014-2016”
i Europejskich Dni Dziedzictwa na Warmii i Mazurach.

sobota, 30 sierpnia 2014

Zaproszenie na dożynki gminne w Wójtowie


środa, 27 sierpnia 2014

Człowiek w ewolucyjnej perspektywie


Nowo powstałe interdyscyplinarne towarzystwo naukowe: POLSKIE TOWARZYSTWO NAUK O CZŁOWIEKU I EWOLUCJI (PTNCE.PL [1]) ZAPRASZA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH NA SWOJĄ PIERWSZĄ KONFERENCJĘ: CZŁOWIEK W EWOLUCYJNEJ PERSPEKTYWIE, KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ W PAŹDZIERNIKU WE WROCŁAWIU. Chcemy aby miała one w pełni interdyscyplinarny charakter i była okazją do spotkania się i zintegrowania osób zainteresowanych szeroko pojętą psychologią/ekologią behawioralną człowieka.

Konferencję uświetnią wykłady wybitnych naukowców z zagranicy: Davida Perretta, Ruth Mace i Christophera Stringera. Referaty i postery można zgłaszać, zarówno w języku polskim jak i angielskim, jeszcze przez 19 dni! Do zobaczenia we Wrocławiu!

WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE ZNAJDĄ PAŃSTWO NA STRONIE PTNCE.PL [1]. PRZY OKAZJI CHCIAŁBYM ZACHĘCIĆ ZAINTERESOWANE OSOBY DO ROZWAŻENIA, CZY NIE CHCĄ BYĆ CZŁONKIEM I WRAZ Z NAMI AKTYWNIE ROZWIJAĆ PTNCE.

NASZYM CELem jest stowarzyszenie naukowców i studentów różnych dziedzin zainteresowanych ewolucyjną perspektywą w badaniach nad biologią, ekologią, zachowaniem i kulturą człowieka. Naszymi członkami są zarówno biolodzy, ekolodzy, antropolodzy, jak i psycholodzy, socjolodzy, lingwiści, a nawet przedstawicieli historii i prawa. Więcej dowiecie się Państwo na stronie http://ptnce.pl/ 

Pozdrawiam serdecznie,
Członek komitetu organizacyjnego,
dr hab. Piotr Sorokowski 
Instytut Psychologii, Uniwersytet Wrocławski

niedziela, 24 sierpnia 2014

Średniowieczny Olsztyn - Rycerskie Miasto





 Trzydniowy Festiwal „Średniowieczny Olsztyn - Rycerskie Miasto” to okazja do pznania średniowiecza. Tego, jak żyli ludzie, pobawienia sie w rycerzy, posłuchania dawnej muzyki. W pewnym sensie jest to interaktywne muzem (nie tylko oglądanie, ale uczestnoctwo i przezywanie). To także poromocja lokalnej zywności i lokalnego rekodzieła.

St.Cz.








piątek, 22 sierpnia 2014

12th Annual University of Miami Graduate Student Conference: Biomedical Epistemology and Bioethics

Call For Papers 12th Annual University of Miami Graduate Student Conference: Biomedical Epistemology and Bioethics.
Date: October 16th-18th 2014
Place: Miami, Florida Keynote Addresses: John Arras (University of Virginia) and Rebecca Kukla (Georgetown University) (topics: TBA)
Submission Deadline: September 15th 2014 The Department of Philosophy at the University of Miami invites submissions for its annual graduate student conference.

This year, we are interested in papers directly related to the ethical or epistemological issues arising in the field of medicine (or an intersection of such issues); e.g., issues related to clinical trials, public health policy, human enhancement, etc. Papers responding to Dr. Arras’ or Dr. Kukla’s work are especially encouraged. However, if you think you can make a positive contribution to the conference, papers dealing with philosophical issues in medicine more broadly construed are also welcomed. Submission Guidelines: 1. Papers should be no more than 3000 words, or 30 minutes reading time. 2. Papers should be prepared for blind review (no identifying information), and accompanied by a title page including: a) Author’s name b) Academic status and affiliation c) Contact information (e-mail address preferably) d) 150 word abstract 3. Send electronic copies in .doc or .pdf format to um.philosophy.conference@gmail.com or send two paper copies to: Lance Aschliman UM Philosophy Department PO Box 248054 Coral Gables, FL 33124-4670, USA For more information, email um.philosophy.conference@gmail.com.

For information on previous conferences, visit http://www.miami.edu/phi/gradconference/.

środa, 20 sierpnia 2014

Bałtyckie dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze


W dniach 24-26 sierpnia odbędzie się na terenie Kortowa 23. Konferencja Parlamentarna Morza Bałtyckiego. Głównym tematem będzie dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jako element harmonijnej przyszłości krajów regionu Morza Bałtyckiego. Jest mowa i o naszym kierunku, pierwszym takim kierunku w Polsce.

Informacja z dzisiejszej Gazety Uniwersyteckiej (wkładna do Gazety Olsztyńskiej), środa 20 sierpnia 2014.

wtorek, 19 sierpnia 2014

O wakacyjnej turystyce historycznej czyli czarodzieje i mugole


Tak zwanawakacyjna turystyka historyczna toczy się od festynu do festiwalu. Od świata Wikingów do Prusów i Słowian i z powrotem do epoki brązu itp. Już nie tylko miasta i miasteczka, ale i co bardziej obrotne gminy festyny archeologiczno-historyczne; nie wspomnę o rekonstrukcjach bitew, festiwalach dziedzictwa kulinarnego i nie wiem co tam jeszcze.

Można by zatem sądzić, że turystyka hi-storyczna jest naszą regionalną specjalnością, jak to się ładnie mówi - produktem regionalnym. No może nie wyłącznie naszą, ale niewątpliwie ogonami tu nie jesteśmy. Tymczasem jednak wydaje się, że ten produkt zwrócony jest zdecydowanie na klienta wewnętrznego, lokalnego: najczęstszymi gośćmi (nierzadko jedynymi) tych wydarzeń są okoliczni mieszkańcy (tak było chyba właśnie w Elblągu). Więc nie tyle chodzi o produkt turystyczny, ale może bardziej o edukację historyczną? To jednak chyba również nie to.

Edukacji z reguły podczas tych pokazów za wiele jednak nie ma. Większość z tych projektów realizowanych jest według strategii: "przyjdź i popatrz" i realizuje społeczny program „światów oglądanych”. Bardziej życiowo odważne dzieci cieszą się najczęściej przywilejem tzw. „macania” i uczestnictwa. Dla nich organizuje się zabawy, lepienie gliny, przymierzalnie itp. A przecież tzw. rekonstrukcją historyczną najlepiej zdaje się bawić młodzież i dorośli. To oni tworzą korpus rekonstruktorstwa polskiego a nawet międzynarodówkę rekonstruktorów. I zdaje się, że oni właśnie (szczególnie członkowie tzw. bractw rycerskich i drużyn wojów wsze-lakiej proweniencji) bawią się na tych imprezach najlepiej.

Nie jest też oczywiście tak, że dorosła publiczność rwie się do lepienia ceramiki na kole czy z wałeczków, wyplatania koszyków, czy tkania na tabliczkach (może do publicznie akceptowanej bójki, zwanej pospolicie i chyba na wyrost - rekonstrukcją bitwy, chętnych by się znalazło więcej). Szerokiej publiczności zdaje się odpowiadać taka konwencja, w której zachowany zostaje klasyczny rozdział między sceną a widownią z nieodzowną funkcją kurtyny, za którą toczy się prawdziwe życie.

Skąd zatem niezwykła popularność tego typu wydarzeń i dlaczego skoro cechuje nas, jako społeczeństwo, takie zainteresowanie historią - tak niewiele ostatecznie o przeszłości (tej lokalnej, bliskiej i tej szerszej - powszechnej), jako to samo społeczeństwo, wiemy? Nie mam dobrej odpowiedzi na to pytanie, zapewne profesjonalny socjolog zaproponowałby jakieś mądre wyjaśnienie. Być może jest tak, że w taki stosunkowo nie wymagający sposób załatwiamy sobie społecznie jakiś aspekt naszej potrzeby zakorzenienia. Temat pewnie wymagałby szerszego potraktowania.

Konia z rzędem (bałtyjskim oczywiście) temu, kto odwróci ten trend i skutecznie zmieni praktykę realizacji tego rodzaju wydarzeń wedle strategii: "doświadcz tego na sobie", lub: "zobacz - weź i spróbuj sam". Trzeba jednak zapytać - czy taka zmiana jest jednak komuś rzeczywiście potrzebna? Przecież na co dzień w większości przypadków wystarczają nam światy oglądane, a nie przeżywane. Paradoks sytuacji polega na tym, że kiedy jedni („czarodzieje”) realizują się tworząc swoje własne alternatywne historie w alternatyw-nym świecie rekonstrukcji historycznej, drudzy („mugole”) dopuszczani są jedynie do oglądania spektaklu i najczęściej ta pozycja widza całkowi-cie im wystarcza.

Bogdan Radzicki