Obecnie, każdy szanujący swoje zdrowie konsument szuka produktów żywnościowych z pewnego źródła, opartych o naturalne surowce i w tradycyjny sposób produkowanych. Takich produktów żywnościowych jest coraz więcej. Coraz więcej również organizuje się targów zdrowej żywności, ekologicznych produktów, szczególnie pochodzących od gospodarzy- posiadaczy gospodarstw rolnych. To dobrze że, tak się dzieje. Współczesne rolnictwo powinno być oparte na wytwórstwie surowca pierwotnego, przetwórstwie surowca, promocji i dystrybucji produktu. Pozwoli to rolnikowi-przedsiębiorcy ( bo dzisiejsi rolnicy to z prawdziwego zdarzenia przedsiębiorcy i menedżerowie swoich gospodarstw), na powiększenie dochodu w swoim gospodarstwie jak i dywersyfikację produkcji ( znaczy to samo co prowadzenie różnej działalności produkcyjnej).
Takimi prozdrowotnymi, ekologicznymi produktami mogą być wędliny własnego wyrobu. Nie ilość a jakość świadczy o ich unikatowości. Gospodarz, którzy zajmie się przetwórstwem czy to produktu roślinnego czy zwierzęcego będzie miał na uwadze staranne przyrządzenie produktu. Będzie produkował w taki sposób, żeby jego rodzina, najbliżsi i też potencjalni klienci byli zadowoleni. Wyszuka on naturalnych surowców ( sól, zioła, przyprawy) do stworzenia idealnej kompozycji smaku i zapachu. Do wędzenia będzie używał tylko wyselekcjonowanych drzew ( olcha), bo w ten sposób wędzili jego przodkowie. W ten sposób można zapomnieć o bejcowaniu surowca mięsnego i aromacie dymu wędzarniczego. Czego często jesteśmy świadkami czytając etykiety wędlin z supermarketów. Nie jestem przeciwniczką kupowania żywności w supermarketach. Tak konsument ma wybór; albo kupi produkty „Eko” czy „tradycyjne”, ale po wyższej cenie, albo te, które oferowane są może troszkę gorszej jakości, ale jak widać spełniające normy bezpieczeństwa żywnościowego, skoro są zdatne do sprzedaży.
Jest również trzeci sposób zaopatrywania się w ekologiczne, gospodarskie produkty. Sposób – sprzedaż bezpośrednia. Od gospodarza, gdzie najpierw możemy zapoznać się z wyrobem i kiedy ten produkt nam przypadnie do gustu, możemy zakupić.
Jakiś czas temu miałam przyjemność i możliwość wyprodukowania takich prawdziwych kiełbas i wędzonek oraz smalcu. Po prostu mistrzostwo smaku i aromatu. Pracy było przy tym co nie miara ( oczywiście większość to fizyczna), ale efekt był niesamowity. Do produkcji zarówno kiełbas i wędzonek użyto soli, pieprzu, ziela angielskiego, majeranku i dużo dużo czosnku. Tak, czosnek daje niepowtarzalny smak i aromat. Proces wędzenia- tylko drewno olchowe, ciepła słoneczna pogoda z lekkim wiatrem, przydomowa wędzarnia i do dzieła. Co jakiś czas trzeba było sprawdzać jak wygląda wędzony produkt. Kiedy wędzenie dobiegło końca wszyscy byliśmy ciekawi jak będą smakować wędliny. Pycha. Po przyniesieniu do domu mięsa było czuć przyjemny zapach i długo jeszcze utrzymywał się on w pomieszczeniach. Nawet teraz, kiedy to od czasu „naszej produkcji” upłynęło parę tygodni, jak tylko otwiera się lodówkę to czuć zapach swojskiej wędliny. Porównując ją z tymi produktami dostępnymi w sklepach jest po prostu nieporównywalna. Nie podchodzi wodą, nie pleśnieje, nie traci zapachu i smaku podczas gotowania. I co najważniejsze jest smaczna, czuć w niej mięso- bo przygotowana jest w oparciu o mięso i dużą ilość przypraw.
Problem wędzonek i procesu wędzenia jest ostatnio tematem poruszanym przez zarówno UE jak i nasz rząd. Ma on zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników. Uważam, że lokalna produkcja wędlin przez gospodarzy czy przez drobnych przetwórców powinna być wspierana przez państwo polskie. Nie można porównać skali produkcji zakładu mięsnego do gospodarstwa rolnego. Zaś województwo warmińsko-mazurskie jest terenem rolniczym i wszystkie gałęzie produkcji powinny opierać się o rolnicze przetwórstwo i dystrybucję produktów roślinnych i zwierzęcych. W ten sposób podniesiemy swoją wartość. A nasz region będzie dostrzegany przez innych.
Poniżej przedstawiam wyniki mojej pracy. Swojskie specjały po prostu!
Natalia Machałek
Naszym celem jest integracja środowiska artystycznego (w tym rzemiosła regionalnego), naukowego, samorządowego i gospodarczego w zakresie rozpoznania, planowania i strategicznego zarządzania regionalnym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym. Działania obejmują interdyscyplinarne badania naukowe, prace innowacyjne i rozwojowe oraz upowszechnianie i transfer wiedzy. Szukamy dobrej formuły i przyjaznej przestrzeni do działania.
środa, 3 września 2014
wtorek, 2 września 2014
Współczesne rękodzieło z zapatrzeniem na dziedzictwo, zarówno przyrodnicze jak i kulturowe
Tradycja i tożsamość to coś, co się nieustannie staje. To przeszłość i dziedzictwo materialne i niematerialne ale ciągle uaktualniane. Żeby sie o tym przekonać i namacalnie doświadczyć, zaprawszam na malowane spotkanie przy gąsiorku, czwartek 4. września, w godz. 12.00-20.00 w Barczewie, galeria Synagoga (szczegóły na FB). Spotkanie nosi tytuł "Warmińskie krajobrazy - chwasty i robale".
Będą to warsztaty z malowania na szkle, ale i nie tylko. Nie tylko na szkle i nie tylko warsztaty. Przede wszystkim spotkanie. Dla każdego jest miejsce, choćby nie umiał malować lub czuł, że "nie ma talentu". Bo oprócz malowania będzie pieczenie ciasta, robienie nalewek i konfitur, robienie kanapek, rozmowy, śpiewanie, a nawet tańce, jak kogoś najdzie ochota... Z tym pieczeniem ciasta to proponuję upiec w domu i przynieść gotowe :).
Chwasty i robale to określenia pejoratywne, związane z patrzeniem na szybki zysk i korzyść indywidualną. Bo „chwasty” i „robale” są zbędne, pozornie zawadzają, szkodzą, zabierają przestrzeń życiową. Więc je wyplewić, rozdeptać, usunąć, ziemię oczyścić. Podobnie traktujemy ludzi, całe społeczności i kultury: usunąć, oczyścić…. Ale i w ekologicznym i społecznym aspekcie to wielka strata… niezbędnej i ożywczej różnorodności. Pola bez chwastów jałowieją, kultury bez „robali” usychają… Utrata bioróżnorodności w skali ekosystemu, krajobrazu czy biosfery kończy się klęskami ekologicznym, bieda i upadkiem cywilizayjnym. Dlatego tak dużo wysiłku ludzkość czyni by chronić bioróżnorodność. Trwa międzynarodowa Dekada Bioróżnorodności (2011-2020), proklamowana przez ONZ.
A jak ktoś nie może w czwartek, to zapraszam we wrześniu na malowanie bioróżnorodności na szkle, w czasie Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki.
Stanisław Czachorowski
poniedziałek, 1 września 2014
Warmia i Mazury - nasze wspólne dobro
Ukazała się własnie w papierowej wersji monografia, bedaca pokłosiem IV Ogólnoipolskigo Studenckiego Festiwalu Podróży Kormorany 2014. Wydawca monografii jest Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i Przyrodniczym oraz Akademicki Klub Turystyczny UWM w Olsztynie.
O czym jest ta monografia? Niżej fragment z wprowadzenia:
Bez wątpienia coś ważnego dzieje się w świecie wokół nas, zarówno w przyrodzie, w społeczeństwie, gospodarce i w kulturze. Lokalne procesy, dostrzegane na Warmii i Mazurach, uwidaczniają się w globalnej skali. Analizowane są w różny sposób, czysto akademicki jak i bardzo praktyczny, w formie turystycznej eksploracji. Filozofowie próbują nazywać to globlokalizmem lub glokalizacją. Turyści próbują samodzielnie dotrzeć do różnych zakątków i samodzielnie doświadczyć, poznać, zrozumieć.
Celem niniejszej monografii, wydanej przy okazji IV Ogólnopolskiego Studenckiego Festiwalu Podróży Kormorany 2014, jest przede wszystkim interdyscyplinarna i wielowarstwowa edukacja ekologiczna. Ma być swoistym uzupełnieniem do relacji prezentowanych w czasie Festiwalu i niejako w innym wymiarze refleksji umożliwić spojrzenie na Warmię i Mazury oraz ukazać różnorodności i bogactwo naszego regionu.
Oddawana do rąk czytelników monografia jest wieloautorskim i interdyscyplinarnym spojrzeniem na jeden z wielu regionów w globalnej wiosce. Jeden z wielu, ale wyjątkowy i niepowtarzalny. I paradoksalnie nie do końca odkryty. Z oczywistych względów niniejsza monografia nie obejmuje wszystkich aspektów i nie pretenduje do opisania wszystkiego. Dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jest zbyt obszerne, aby zawrzeć je w jednej książce. Przy różnorodności stylów i odmiennych doświadczeniach różnych dyscyplin naukowych, prezentowana monografia jest raczej wstępem i zaproszeniem do dalszego poznawania i odkrywania walorów naszego regionu. Jest zaproszeniem do interdyscyplinarnego spojrzenia na regionalne dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe. Dziedzictwo to coś, co dostaliśmy w spadku od przodków, to wczoraj i przedwczoraj. Dziedzictwo to kapitał, który możemy roztrwonić jak syn marnotrawny albo wykorzystać do budowania przyszłości i inwestowania (np. we wszechstronną turystykę). Tak więc dziedzictwo to jutro (przyszłość). Kilka ciekawych pomysłów, innowacyjnych i przyszłościowych, zawartych jest w prezentowanych dalej artykułach.
Przyroda z kulturą jest nierozerwalnie związana, zarówno współtworzy kulturę jak i jest tworzona przez aktywność człowieka. Człowiek jest częścią przyrody, żyje w niej, na dobre i na złe. Człowiek żyje w kulturze. Dziedzictwo to nierozerwalna wieź kultury i przyrody. I to można dostrzec na Warmii i Mazurach, o czym informują autorzy zawartych w monografii artykułów. Zagadnienia, nakreślone w artykułach, poruszają problemy walorów środowiska przyrodniczego i kulturowego, bioróżnorodności, formy ochrony przyrody, aspekty prawne ochrony przyrody, elementy składowe krajobrazu kulturowego, aspekty lokalnej edukacji ekologicznej, rolę organizacji turystycznych w kształtowaniu postaw ekologicznych i promocji Warmii i Mazur, turystykę zrównoważoną, nowe formy turystyki wiejskiej czy w końcu promocję regionu w oparciu o dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe.
Stanisław Czachorowski
O czym jest ta monografia? Niżej fragment z wprowadzenia:
Bez wątpienia coś ważnego dzieje się w świecie wokół nas, zarówno w przyrodzie, w społeczeństwie, gospodarce i w kulturze. Lokalne procesy, dostrzegane na Warmii i Mazurach, uwidaczniają się w globalnej skali. Analizowane są w różny sposób, czysto akademicki jak i bardzo praktyczny, w formie turystycznej eksploracji. Filozofowie próbują nazywać to globlokalizmem lub glokalizacją. Turyści próbują samodzielnie dotrzeć do różnych zakątków i samodzielnie doświadczyć, poznać, zrozumieć.
Celem niniejszej monografii, wydanej przy okazji IV Ogólnopolskiego Studenckiego Festiwalu Podróży Kormorany 2014, jest przede wszystkim interdyscyplinarna i wielowarstwowa edukacja ekologiczna. Ma być swoistym uzupełnieniem do relacji prezentowanych w czasie Festiwalu i niejako w innym wymiarze refleksji umożliwić spojrzenie na Warmię i Mazury oraz ukazać różnorodności i bogactwo naszego regionu.
Oddawana do rąk czytelników monografia jest wieloautorskim i interdyscyplinarnym spojrzeniem na jeden z wielu regionów w globalnej wiosce. Jeden z wielu, ale wyjątkowy i niepowtarzalny. I paradoksalnie nie do końca odkryty. Z oczywistych względów niniejsza monografia nie obejmuje wszystkich aspektów i nie pretenduje do opisania wszystkiego. Dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze jest zbyt obszerne, aby zawrzeć je w jednej książce. Przy różnorodności stylów i odmiennych doświadczeniach różnych dyscyplin naukowych, prezentowana monografia jest raczej wstępem i zaproszeniem do dalszego poznawania i odkrywania walorów naszego regionu. Jest zaproszeniem do interdyscyplinarnego spojrzenia na regionalne dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe. Dziedzictwo to coś, co dostaliśmy w spadku od przodków, to wczoraj i przedwczoraj. Dziedzictwo to kapitał, który możemy roztrwonić jak syn marnotrawny albo wykorzystać do budowania przyszłości i inwestowania (np. we wszechstronną turystykę). Tak więc dziedzictwo to jutro (przyszłość). Kilka ciekawych pomysłów, innowacyjnych i przyszłościowych, zawartych jest w prezentowanych dalej artykułach.
Przyroda z kulturą jest nierozerwalnie związana, zarówno współtworzy kulturę jak i jest tworzona przez aktywność człowieka. Człowiek jest częścią przyrody, żyje w niej, na dobre i na złe. Człowiek żyje w kulturze. Dziedzictwo to nierozerwalna wieź kultury i przyrody. I to można dostrzec na Warmii i Mazurach, o czym informują autorzy zawartych w monografii artykułów. Zagadnienia, nakreślone w artykułach, poruszają problemy walorów środowiska przyrodniczego i kulturowego, bioróżnorodności, formy ochrony przyrody, aspekty prawne ochrony przyrody, elementy składowe krajobrazu kulturowego, aspekty lokalnej edukacji ekologicznej, rolę organizacji turystycznych w kształtowaniu postaw ekologicznych i promocji Warmii i Mazur, turystykę zrównoważoną, nowe formy turystyki wiejskiej czy w końcu promocję regionu w oparciu o dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe.
Stanisław Czachorowski
Potryty i Europejskie Dni Dziedzictwa
W niedzielę 7
września zapraszamy do zwiedzania wsi Potryty i jej zabytkowego młyna wodnego w
ramach wydarzeń organizowanych z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa. Niedzielne
wydarzenie to okazja do zwiedzenia tej urokliwej miejscowości, której
początki datowane są na XVII wiek. Będzie to też jedyna (puki co) okazja do
zwiedzenia wspaniale zachowanego młyna na turbinę wodną.
We młynie o godz 11.00 będzie można wysłuchać wykładu historyka Adama
Płoskiego z Olsztyna, o młynach wodnych na Warmii.
Po wykładzie zapraszamy mały festyn na terenie wsi (pod remiza strażacką):
zabawy sportowe, mistrzostwa w rzucie gumofilcem, grill i inne sympatyczne
atrakcje przy okazji zwiedzania.
Dla chętnych do pływania kajakiem po Jeziorze Blanki będą udostępnione za
darmo kajaki od godz 10.00- do 12.00 na plaży.
Jadąc do Potryt będziecie Państwo mijać Ustnik ze starym dworkiem i
rezerwatem ptaków.
zapraszamy
Fundacja Revita Warmia
niedziela, 31 sierpnia 2014
Schola Węgajty z dramatem liturgicznym w Jezioranach
Modlitwa
oprawiona w muzykę, według czternastowiecznych liturgii w znakomitym wykonaniu
Scholi Węgajty, będzie gościła w Jezioranach w sobotę 6 września.
Zapraszamy
Państwa na to artystyczno-liturgiczne wydarzenie do Kościoła Św. Bartłomieja, a
wcześniej, dla zainteresowanych zgłębieniem wiedzy o dramacie liturgicznym, na
wykład Scholi, który będzie miał miejsce w Galerii Revita Warmia na rynku o
godz. 16.00.
Poniżej
przedstawiamy szczegóły programu.
Wstęp na wydarzenia bezpłatny.
Wstęp na wydarzenia bezpłatny.
ZAPRASZAMY
o godz. 16:00 dnia 6 września 2014 roku
na spotkanie ze Scholą Węgajty:AKATYST i ORDO ANNUNTIATIONE
oraz otwarcie wystawy fotografii Warmińskie Bizancjum,
Bartosza Bremera z Grupy Agathos
w Galerii Revita Warmia w JezioranachPlac Jedności Narodowej 14 (Rynek Staromiejski).
o godz. 16:00 dnia 6 września 2014 roku
na spotkanie ze Scholą Węgajty:AKATYST i ORDO ANNUNTIATIONE
oraz otwarcie wystawy fotografii Warmińskie Bizancjum,
Bartosza Bremera z Grupy Agathos
w Galerii Revita Warmia w JezioranachPlac Jedności Narodowej 14 (Rynek Staromiejski).
oraz o
godzinie 19.00 dnia 6 września 2014 roku
do Kościoła p.w. św. Bartłomieja w Jezioranach
na dramat liturgiczny z XIV wieku AKATYST KU CZCI BOGARODZICY
“Gra o Zwiastowaniu”
do Kościoła p.w. św. Bartłomieja w Jezioranach
na dramat liturgiczny z XIV wieku AKATYST KU CZCI BOGARODZICY
“Gra o Zwiastowaniu”
Wykonawcy:
SCHOLA WĘGAJTY oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego „Laboratorium Tradycji 2014”
SCHOLA WĘGAJTY oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego „Laboratorium Tradycji 2014”
Ordo Annuntiatione
Dramatis Personae – osoby dramatu:
Angelus - Anioł - Katarzyna Enemuo
Maria - Monika Paśnik- Petryczenko
Elizabeth - Elżbieta - Swietlana Butskaya
Diakonus – Diakon - J. Wolfgang Niklaus
Chorus - Chór - Swietlana Butskaya, Małgorzata Dżygadło-Niklaus, Katarzyna Enemuo, Monika Paśnik-Petryczenko, Marcin Abijski, Adam Cudak, Maciej Góra, Johann Wolfgang Niklaus, Serhii Petrychenko, Robert Pożarski oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego "Laboratorium Tradycji 2014".
Dramatis Personae – osoby dramatu:
Angelus - Anioł - Katarzyna Enemuo
Maria - Monika Paśnik- Petryczenko
Elizabeth - Elżbieta - Swietlana Butskaya
Diakonus – Diakon - J. Wolfgang Niklaus
Chorus - Chór - Swietlana Butskaya, Małgorzata Dżygadło-Niklaus, Katarzyna Enemuo, Monika Paśnik-Petryczenko, Marcin Abijski, Adam Cudak, Maciej Góra, Johann Wolfgang Niklaus, Serhii Petrychenko, Robert Pożarski oraz uczestnicy warsztatów śpiewu liturgicznego "Laboratorium Tradycji 2014".
Słowa
Akatystu napisał: Ks. Józef Roman Maj.
Kierownictwo muzyczne i melodię bizantyjską Akatystu dobrał: Marcin Abijski.
Kierownictwo muzyczne dramatu: Robert Pożarski.
Aranżacja scenograficzna i kostiumy: Małgorzata Dżygadło - Niklaus.
Reżyseria dramatu i kierownictwo artystyczne: Johann Wolfgang Niklaus.
Kierownictwo muzyczne i melodię bizantyjską Akatystu dobrał: Marcin Abijski.
Kierownictwo muzyczne dramatu: Robert Pożarski.
Aranżacja scenograficzna i kostiumy: Małgorzata Dżygadło - Niklaus.
Reżyseria dramatu i kierownictwo artystyczne: Johann Wolfgang Niklaus.
Ordo
Annuntiatione czyli dramat liturgiczny „Gra o Zwiastowaniu” zachował
się w kilku rękopisach średniowiecznych. Dramat opracowany przez Scholę
Węgajty pochodzi z dwóch czternastowiecznych włoskich rękopisów: z Cividale
i Padwy. Rękopis z Cividale zawiera zapis nutowy wraz z podziałem na role:
Marii, Archanioła Gabriela, Elżbiety i diakona – narratora, ewangelisty.
Natomiast didaskalia, w księgach liturgicznych nazywanych rubryki od czerwonego
atramentu, zachowały się w rękopisie padewskim, bardzo obszerne i
precyzyjne.
Tekst dramatu jest fragmentem Ewangelii według świętego Łukasza. Słowa i proroctwo Archanioła Gabriela, odpowiedź Marii, oraz pozdrowienie Elżbiety przeplecione są narracją ewangelisty. Część dramatyczną kończy kantyk „Wielbi dusza moja Pana”.
Ordo Annuntiatione było przedstawiane w różnych sytuacjach. W manuskryptach odnajdujemy je najczęściej jako część liturgii – nieszporów (po dramacie następuje Magnificat) bądź matutinum (zakończone Te Deum), bywało też jednak częścią uroczystej Mszy Maryjnej, wtedy nazwanej „Missa Aurea” lub, jak w wypadku rękopisu z Padwy, oddzielnym obrzędem, rozbudowaną Ewangelią, śpiewaną poza kanoniczną liturgią.
Tekst dramatu jest fragmentem Ewangelii według świętego Łukasza. Słowa i proroctwo Archanioła Gabriela, odpowiedź Marii, oraz pozdrowienie Elżbiety przeplecione są narracją ewangelisty. Część dramatyczną kończy kantyk „Wielbi dusza moja Pana”.
Ordo Annuntiatione było przedstawiane w różnych sytuacjach. W manuskryptach odnajdujemy je najczęściej jako część liturgii – nieszporów (po dramacie następuje Magnificat) bądź matutinum (zakończone Te Deum), bywało też jednak częścią uroczystej Mszy Maryjnej, wtedy nazwanej „Missa Aurea” lub, jak w wypadku rękopisu z Padwy, oddzielnym obrzędem, rozbudowaną Ewangelią, śpiewaną poza kanoniczną liturgią.
Akatyst ku czci Bogarodzicy -
w interpretacji Scholi Węgajty dramat zostanie poprzedzony tego wieczoru
modlitwą, Ksiądz Prałat Józef Roman Maj, proboszcz kościoła św. Katarzyny
na Służewie w Warszawie, napisał z potrzeby serca nowy, ale według antycznych
reguł ułożony, Akatyst maryjny. Poszukując do niego najstosowniejszej muzyki,
skierował się do Supraśla, do pierwszego w Polsce wykształconego w tym kierunku
w Grecji, kantora bizantyjskiego Marcina Abijskiego. Ten opatrzył polski
tekst Akatystu pasującą do niego tradycyjną muzyką bizantyjską.
„Muzyka liturgiczna nie jest sztuką samą w sobie, sztuką dla sztuki. Ma ona do spełnienia bardzo ważne zadanie. Pomaga modlącemu się wniknąć możliwie głęboko w sens słów, względem których pełni ona rolę podrzędną. To słowa są nośnikiem konkretnych treści, którym odpowiednia oprawa muzyczna pozwala zacząć przeobrażać wnętrze modlącego się.
Muzyka bizantyjska, będąc od początku kontynuacją sztuki muzycznej pierwszych chrześcijan, wierna była tej koncepcji. Bizantyjscy „melodosi” pierwszego chrześcijańskiego tysiąclecia tworzyli muzykę do pisanych przez siebie hymnów, powodując, że stawała się ona nieodłączną ich częścią. Kolejne pokolenia hymnografów starały się tworzyć hymny równe rytmicznie pierwowzorom, dzięki czemu dawne melodie były wciąż żywe i dotrwały do naszych Wielowiekowa tradycja i uduchowienie owych melodii podczas tysięcy całonocnych czuwań, podczas których rozbrzmiewały, spowodowały, że wywierają one na współczesnym słuchaczu ogromne wrażenie nawet wtedy, kiedy nie rozumie on słów hymnów. Owe melodie, do dziś stanowiące oprawę muzyczną liturgii bizantyjskiej, stały się bardzo uniwersalne, idealnie oddając głębie modlitewnych treści we wszystkich ich przejawach: błagalnym, dziękczynnym, doksologicznym czy tez dydaktycznym.
Latem roku 2009, dzięki Marcinowi Szczycińskiemu, dane mi było zapoznać się z księdzem prałatem Józefem Majem, autorem słów „Akatystu do Przenajświętszej Bogarodzicy”.
Jego wielka wiara we wstawiennictwo Matki Bożej oraz miłość i zaangażowanie, z jakim pisał ów hymn, wywarły na mnie ogromne wrażenie. W rezultacie przyszło mi stanąć przed niełatwym zadaniem oprawienia w muzykę owej wzruszającej i wzniosłej modlitwy. Po raz pierwszy język polski zetknął się z muzycznym światem Bizancjum......” Marcin Abijski
„Muzyka liturgiczna nie jest sztuką samą w sobie, sztuką dla sztuki. Ma ona do spełnienia bardzo ważne zadanie. Pomaga modlącemu się wniknąć możliwie głęboko w sens słów, względem których pełni ona rolę podrzędną. To słowa są nośnikiem konkretnych treści, którym odpowiednia oprawa muzyczna pozwala zacząć przeobrażać wnętrze modlącego się.
Muzyka bizantyjska, będąc od początku kontynuacją sztuki muzycznej pierwszych chrześcijan, wierna była tej koncepcji. Bizantyjscy „melodosi” pierwszego chrześcijańskiego tysiąclecia tworzyli muzykę do pisanych przez siebie hymnów, powodując, że stawała się ona nieodłączną ich częścią. Kolejne pokolenia hymnografów starały się tworzyć hymny równe rytmicznie pierwowzorom, dzięki czemu dawne melodie były wciąż żywe i dotrwały do naszych Wielowiekowa tradycja i uduchowienie owych melodii podczas tysięcy całonocnych czuwań, podczas których rozbrzmiewały, spowodowały, że wywierają one na współczesnym słuchaczu ogromne wrażenie nawet wtedy, kiedy nie rozumie on słów hymnów. Owe melodie, do dziś stanowiące oprawę muzyczną liturgii bizantyjskiej, stały się bardzo uniwersalne, idealnie oddając głębie modlitewnych treści we wszystkich ich przejawach: błagalnym, dziękczynnym, doksologicznym czy tez dydaktycznym.
Latem roku 2009, dzięki Marcinowi Szczycińskiemu, dane mi było zapoznać się z księdzem prałatem Józefem Majem, autorem słów „Akatystu do Przenajświętszej Bogarodzicy”.
Jego wielka wiara we wstawiennictwo Matki Bożej oraz miłość i zaangażowanie, z jakim pisał ów hymn, wywarły na mnie ogromne wrażenie. W rezultacie przyszło mi stanąć przed niełatwym zadaniem oprawienia w muzykę owej wzruszającej i wzniosłej modlitwy. Po raz pierwszy język polski zetknął się z muzycznym światem Bizancjum......” Marcin Abijski
SCHOLA WĘGAJTY, zespół działający w ramach
Stowarzyszenia „Węgajty” niedaleko Olsztyna, powstała w styczniu 1994 roku.
Tworzą ją śpiewacy, aktorzy, muzycy, plastycy, teatrolodzy i muzykolodzy
pochodzący z 6 krajów europejskich. Schola zajmuje się rekonstrukcją
średniowiecznych dramatów liturgicznych, prezentacjami muzyczno-teatralnymi,
badaniami nad tradycjami śpiewu liturgicznego i sakralnego, antropologią kultury
oraz edukacją i animacją. Od 19 lat opracowuje i wykonuje najstarsze europejskie
zabytki literacko–muzyczno-dramatyczne (rękopisy polskie, francuskie, włoskie,
niemieckie). Ma w swoim dorobku i repertuarze 7 łacińskich średniowiecznych
dramatów liturgicznych stanowiących kanon tego gatunku, które były prezentowane
w wielu krajach Europy oraz głównych ośrodkach kraju. Poprzez połączenie
twórczych sił i doświadczeń aktorów, śpiewaków,
instrumentalistów, teatrologów, antropologów, plastyków, językoznawców,
liturgistów i przedstawicieli innych komplementarnych dziedzin, zespół
wypracował unikalny i rozpoznawalny idiom wykonawczy i stylistyczny, oparty na
archaicznych i tradycyjnych technikach warsztatu
muzyczno-teatralnego.
Wykonywane przez Scholę dramaty liturgiczne można zgrupować w kręgi tematyczne: bożonarodzeniowy – Ordo Stellae, wielkopostny – Planctus Mariae i Ludus Passionis, wielkanocny - Ludus Paschalis, starotestamentowy – Ludus Danielis, maryjny - Ordo Annuntiatione oraz Cuda św.Mikołaja - Miracula Sancti Nicolai.
Od szeregu lat Schola prowadzi badania terenowe nad tradycją pieśni i obrzędów w formie wypraw i rekonesansów niemal w całej Europie. Programy koncertowe odwołujące się do tych tradycji to: Joculatores Dei, Kanty i psalmy, Okcydent - orient oraz Zamek Warmia. Dom Tańca to program tańców instrumentalnych, cykl warsztatów i biesiad tanecznych wprowadzający świeckie aspekty archaicznych kultur, dopełniając i równoważąc wątki sakralne. W 2010 roku na zamku w Olsztynie miała miejsce premiera najnowszego spektaklu muzycznego Gra o Świętym Franciszku.
Wykonywane przez Scholę dramaty liturgiczne można zgrupować w kręgi tematyczne: bożonarodzeniowy – Ordo Stellae, wielkopostny – Planctus Mariae i Ludus Passionis, wielkanocny - Ludus Paschalis, starotestamentowy – Ludus Danielis, maryjny - Ordo Annuntiatione oraz Cuda św.Mikołaja - Miracula Sancti Nicolai.
Od szeregu lat Schola prowadzi badania terenowe nad tradycją pieśni i obrzędów w formie wypraw i rekonesansów niemal w całej Europie. Programy koncertowe odwołujące się do tych tradycji to: Joculatores Dei, Kanty i psalmy, Okcydent - orient oraz Zamek Warmia. Dom Tańca to program tańców instrumentalnych, cykl warsztatów i biesiad tanecznych wprowadzający świeckie aspekty archaicznych kultur, dopełniając i równoważąc wątki sakralne. W 2010 roku na zamku w Olsztynie miała miejsce premiera najnowszego spektaklu muzycznego Gra o Świętym Franciszku.
MARCIN ABIJSKI jest śpiewakiem i
muzykologiem, absolwentem Ateńskiego Konserwatorium Narodowego na wydziale
Muzyki Bizantyjskiej oraz Uniwersytetu Ateńskiego na wydziale Teologii
Społecznej. Muzykę bizantyjską studiował pod okiem Georgiosa Chatzichronoglou –
Archonta Melodosa Wielkiego Kościoła (Patriarchatu Konstantynopola). Od paru lat
zajmuje się badaniami nad związkami melodii pochodzących z Irmologionu
Supraskiego z ich bizantyjskimi odpowiednikami. Jest założycielem i dyrygentem
Męskiego Chóru Kameralnego im. Bogdana Onisimowicza.
Wydarzenie
jest organizowane w ramach projektu
Stowarzyszenia i Scholi Wegajty „Quem queritis 2014-2016”
i Europejskich Dni Dziedzictwa na Warmii i Mazurach.
Stowarzyszenia i Scholi Wegajty „Quem queritis 2014-2016”
i Europejskich Dni Dziedzictwa na Warmii i Mazurach.
sobota, 30 sierpnia 2014
środa, 27 sierpnia 2014
Człowiek w ewolucyjnej perspektywie
Nowo powstałe interdyscyplinarne towarzystwo naukowe: POLSKIE TOWARZYSTWO NAUK O CZŁOWIEKU I EWOLUCJI (PTNCE.PL [1]) ZAPRASZA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH NA SWOJĄ PIERWSZĄ KONFERENCJĘ: CZŁOWIEK W EWOLUCYJNEJ PERSPEKTYWIE, KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ W PAŹDZIERNIKU WE WROCŁAWIU. Chcemy aby miała one w pełni interdyscyplinarny charakter i była okazją do spotkania się i zintegrowania osób zainteresowanych szeroko pojętą psychologią/ekologią behawioralną człowieka.
Konferencję uświetnią wykłady wybitnych naukowców z zagranicy: Davida Perretta, Ruth Mace i Christophera Stringera. Referaty i postery można zgłaszać, zarówno w języku polskim jak i angielskim, jeszcze przez 19 dni! Do zobaczenia we Wrocławiu!
WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE ZNAJDĄ PAŃSTWO NA STRONIE PTNCE.PL [1]. PRZY OKAZJI CHCIAŁBYM ZACHĘCIĆ ZAINTERESOWANE OSOBY DO ROZWAŻENIA, CZY NIE CHCĄ BYĆ CZŁONKIEM I WRAZ Z NAMI AKTYWNIE ROZWIJAĆ PTNCE.
NASZYM CELem jest stowarzyszenie naukowców i studentów różnych dziedzin zainteresowanych ewolucyjną perspektywą w badaniach nad biologią, ekologią, zachowaniem i kulturą człowieka. Naszymi członkami są zarówno biolodzy, ekolodzy, antropolodzy, jak i psycholodzy, socjolodzy, lingwiści, a nawet przedstawicieli historii i prawa. Więcej dowiecie się Państwo na stronie http://ptnce.pl/
Pozdrawiam serdecznie,
Członek komitetu organizacyjnego,
dr hab. Piotr Sorokowski
Instytut Psychologii, Uniwersytet Wrocławski
Subskrybuj:
Posty (Atom)






