Naszym celem jest integracja środowiska artystycznego (w tym rzemiosła regionalnego), naukowego, samorządowego i gospodarczego w zakresie rozpoznania, planowania i strategicznego zarządzania regionalnym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym. Działania obejmują interdyscyplinarne badania naukowe, prace innowacyjne i rozwojowe oraz upowszechnianie i transfer wiedzy. Szukamy dobrej formuły i przyjaznej przestrzeni do działania.
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
niedziela, 19 lipca 2015
Gra w kamyczki czyli nasi studenci na stażu
![]() |
| (Anna Wołkowicz, w czasie gry. Czereśnie i cukierki-kamyczki jako nagroda dla graczy) |
Nasi studenci na wakacyjnych stażach w różnorodnych instytucjach i przedsiębiorstwach wymyślają ciekawe rzeczy, adaptując szeroko rozumiane dziedzictwo do nowych, aktualnych warunków. Proste, ale dobrze trafiające w potrzeby. Anna Wołkowicz, studentka dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, jest na stażu w Muzeum Nowoczesności – Centrum Techniki i Rozwoju Regionu.
Panią Anię spotkałem, gdy zwiedzałem wystawę o dawnej hucie szkła w Jełguniu. A ponieważ Muzeum znajduje się w Parku Centralnym, to zaproponowała zorganizowanie kolejnego spotkania na trawie w Parku Centralnym oraz grę w kamyczki (czytaj: Mahakala - zagrasz z nami w kamyczki?) I takie spotkanie się odbyło 9 lipca 2015 r. o godz. 17.00 w Parku Centralnym w sąsiedztwie Tartaku Raphalsonów. Nie było to śniadanie ale podwieczorek.
Gra Mankala (Mancala, Kalaha, HusBao) to jedna z najstarszych gier ludzkości, wywodzi się z Afryki. W różnych zakątkach świata nowi różne nazwy. Padła propozycja, aby wymyślić nazwę dla naszej olsztyńskiej wersji. Pierwsze propozycje już są: kominek oraz centralniak. Pani Ania po raz pierwszy z tą grą zetknęła się kilkanaście lat temu, w Niemczech, w przedszkolu. Jak zaznacza urzekła ją ta gra przez relaksujący kontakt z kamyczkami i przyjemnym dźwięk, jaki wydają kamyki wpadając do drewnianego dołka. Ćwiczy zdolności manualne (doskonałe ćwiczenie dla osób, które grają na instrumentach muzycznych i dla seniorów, którzy mają problemy ze stawami).
![]() |
| (Anna Wołkowicz) |
St. Czachorowski
![]() |
| Kamyczki p. Alicji Kowalczyk, wykonane techniką decoupage |
![]() |
| (i ja tam byłem, w kamyczki grałem) |
środa, 8 lipca 2015
Jesteśmy na mapie Wimlandii
I już prawie jest gotowa, pierwsza mapa miejsc ciekawych, związanych z dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym Warmii i Mazur. I na tej mapie jest także Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i Przyrodniczym. Wspieramy to przedsięwzięcie i rozwijamy współpracę z małymi i średnimi przedsiębiorstwami z naszego regionu. Tę współpracę będziemy poszerzać i rozwijać Zamieszczona grafika to przedostatnia, jeszcze robocza wersja mapy. Stare przysłowie mówi żeby nie pokazywać głupiemu roboty w połowie. Ale czytelnicy niniejszego bloga nie są głupcami, więc pokazujemy jeszcze nie dokończone dzieło. Niebawem wersja papierowa trafi do punktów informacyjnych, restauracji, gospodarstw agroturystycznych, pensjonatów itd. W sam raz na wakacyjną przygodę.
Wimlandia to kraina, która swą nazwę bierze od województwa warmińsko-mazurskiego, to region w którym dobrze się żyje na stałe lub w czasie krótkiego urlopowego (wakacyjnego) wyjazdu. Slow life na uroczej prowincji. Cittaslow z piękną przyrodą w tle. Dziedzictwo odkrywanej tożsamości. Wędrówka przez smaki, zapachy, opowieści. Niebanalna przygoda.
Wimlandia to nazwa nieformalnej grupy drobnych przedsiębiorców z branży agroturystycznej, gastronomicznej, usług turystycznych, rękodzieła, lokalnych producentów żywności oraz środowiska naukowego. Łączy nas promocja lokalnej, prowincjonalnej kultury, zarówno w wystroju wnętrza jak i stylistyce oraz usługach. Wspieramy lokalnych twórców i lokalne rękodzieło. Poszukujemy współczesnej tożsamości regionalnej oraz zdrowego stylu życia - powolnego (slow life) stylu życia przyjaznego środowisku przyrodniczemu jak i zdrowiu człowieka. Stawiamy na jakość życia a nie pośpiech i niską cenę (niska cena najczęściej wynika z niskiej jakości surowców lub niewolniczej pracy). Preferujemy dobrą jakość i lokalną wytwórczości. Nawiązujemy do idei cittaslow i spokojnej prowincji, w której dobrze się żyje.
Weź mapę i odwiedź miejsca, które dla Ciebie na początek wybraliśmy (dodatkowo pojawiać będą się malowane kamienie, jako drogowskazy w terenie).
Posmakuj życia niebanalnego. Nie spiesz się w swojej podróży. Posiedź przy zielonym piecu i posłuchaj opowieści. I opowiedz nam o sobie.
Bez wątpienia rodzi się nowa tożsamość regionalna, ale jak nazwać region o tak burzliwej historii i ciągłych zmianach? Odwoływanie się do przeszłości: Prusy, Prusy Wschodnie, Warmia, Mazury, itd. jest ułomne i samoograniczające. Nic dziwnego, że ciągle pojawiają się nowe propozycje. Naturalnym wydaje się odwołanie do dawnego dziedzictwa, do tradycji. Bo przecież tożsamość regionalna rodzi się z pamięci tego, co było. I tego co jest. Nasz region na przestrzeni wieków i tysiącleci był w obrębie różnorodnych tworów państwowych i pod wpływem różnych kultur i etnosów. Region wiecznych tułaczy. Pojawiają się ludzie… by po jakimś czasie dobrowolnie lub pod przymusem przemieścić się gdzieś indziej.
Teraz przybyłeś i Ty. Odkrywaj z nami tajemnicza Wimlandię.
W przyszłości pojawią się kolejne wersje tej mapy, bardziej rozbudowane i z większą liczbą miejsc wartych odwiedzenia i posmakowania. Buduj z nami tę przyszłość.
![]() |
| (Wersja robocza mapy, przedostania, strona tylna) |
Staż we Francji
![]() |
| (fot. Marta Liszewska) |
Marta Liszewska
niedziela, 5 lipca 2015
Studenci rozpoczęli staże we Francji
Czworo studentów z kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze (Wydział Humanistyczny) oraz biotechnologia (Wydział Biologii i Biotechnologii) rozpoczęło staż wakacyjny we Francji. W Paryżu byli przejazdem. Zapewne niebawem napiszą relacje, to zamieścimy na niniejszym bogu.
S.C./M.L.
sobota, 4 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
Zagrać w kamyczki w Parku Centralnym
Były już śniadania na trawie w Parku Centralnym, pora na podwieczorek na trawie i ... grę w kamyczki. Nie trzeba komputera, nie trzeba prądu, od biedy dołki można samemu wygrzebać w piasku a kamyczki (żołędzie itd.) samemu nazbierać. A wiktuały na podwieczorek przynieść ze sobą. Wszystko po to, by spotkać się z przyjaciółmi i zupełnie nieznanymi ludźmi. Taki podwieczorek zorganizujemy na początku lipca w Parku Centralnym. Jak ustalimy termin, niezwłocznie czas, miejsce i godzinę podamy. Na razie kilka słów wprowadzenia od pomysłodawczyni.
St. Czachorowski
Przesyłam kilka zdań mojej wiedzy i odczuć na temat "gry w kamyczki". Gra Mankala (Mancala, Kalaha, HusBao) to jedna z najstarszych gier ludzkości. Z tego też względu ma mnóstwo innych określeń i wariantów w różnych zakątkach świata. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią kilkanaście lat temu, w Niemczech, w przedszkolu mojej kuzynki. To, co mnie wtedy urzekło, to relaksujący kontakt z kamyczkami i przyjemny dźwięk, jaki wydają wpadając do drewnianego dołka. Z czasem doceniłam inne jej wartości. Między innymi pozytywnie wpływa na zdolności manualne. Wiem, że jest to doskonałe ćwiczenie dla osób, które grają na instrumentach muzycznych, a dla seniorów, którzy mają problemy ze stawami.
Niezwykłość gry polega również na tym, że można w nią grać niemal w każdym miejscu i o każdej porze roku. Można przerwać w każdym momencie i wrócić za kilka minut, godzin lub nawet kilka dni. A ponadto, stopień trudności jest do uzgodnienia między graczami. Reguły gry są proste, a taktycznych możliwości wiele. Można grać na specjalnych deskach lub po prostu w wygrzebanych dołkach polnymi kamyczkami (kamyczki zastępowałam kasztanami, grochem, cukierkami itp.). Tutaj linki z szerszymi opisami: www.husbao.pl, www.mankala.pl, a w załączeniu zdjęcia moich gier.
Zależy mi na rozpropagowaniu tej gry. A w przyszłości może stworzymy własną, lokalną nazwę tej gry i jej nowe warianty?
Anna Wołkowicz
(studentka dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, UWM w Olsztynie)
St. Czachorowski
* * *
Przesyłam kilka zdań mojej wiedzy i odczuć na temat "gry w kamyczki". Gra Mankala (Mancala, Kalaha, HusBao) to jedna z najstarszych gier ludzkości. Z tego też względu ma mnóstwo innych określeń i wariantów w różnych zakątkach świata. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią kilkanaście lat temu, w Niemczech, w przedszkolu mojej kuzynki. To, co mnie wtedy urzekło, to relaksujący kontakt z kamyczkami i przyjemny dźwięk, jaki wydają wpadając do drewnianego dołka. Z czasem doceniłam inne jej wartości. Między innymi pozytywnie wpływa na zdolności manualne. Wiem, że jest to doskonałe ćwiczenie dla osób, które grają na instrumentach muzycznych, a dla seniorów, którzy mają problemy ze stawami.
Niezwykłość gry polega również na tym, że można w nią grać niemal w każdym miejscu i o każdej porze roku. Można przerwać w każdym momencie i wrócić za kilka minut, godzin lub nawet kilka dni. A ponadto, stopień trudności jest do uzgodnienia między graczami. Reguły gry są proste, a taktycznych możliwości wiele. Można grać na specjalnych deskach lub po prostu w wygrzebanych dołkach polnymi kamyczkami (kamyczki zastępowałam kasztanami, grochem, cukierkami itp.). Tutaj linki z szerszymi opisami: www.husbao.pl, www.mankala.pl, a w załączeniu zdjęcia moich gier.
Zależy mi na rozpropagowaniu tej gry. A w przyszłości może stworzymy własną, lokalną nazwę tej gry i jej nowe warianty?
Anna Wołkowicz
(studentka dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego, UWM w Olsztynie)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















