poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Przesiądźmy się do autobusu !

Chcecie być zdrowsi, nie wdychać tyle spalin ,uczynić nasze miasto bardziej wolnym od zanieczyszczeń ? Czy chcecie jako zwykli obywatele mieć wpływ na zmniejszenie efektu cieplarnianego ? Chcecie, aby nasze miasto stało się bardziej światowe , bardziej przyszłościowe ? Korzystajcie z autobusów.

 Autobus jest dla każdego, bez względu wiek czy stan zdrowia. Nie potrzeba żadnych zezwoleń, nie trzeba zdawać żadnych trudnych i stresujących egzaminów. Wystarczy tylko bilet .Dzięki autobusowi zwiększa się mobilność osób starszych i takich , które nie mogą mieć samochodu. „Myślę że warto wybierać komunikację miejską, to ogromna oszczędność dla naszego domowego budżetu” -Dominika Kowalska, Ruda Śląska. Całkowity koszt przejechania 1 km samochodem wynosi w granicach 2-4 zł . Średni koszt przejechania 1 km autobusem nie przekracza ok. 1,50 zł w zależności od długości trasy. Litr paliwa kosztuje ok.1,50 zł, a koszt 1 biletu 2,50 zł. Ale uczniowie, studenci, emeryci, renciści i osoby niepełnosprawne mogą liczyć na zniżki lub przejazdy bezpłatne.

Jadąc autobusem można ominąć korki – autobus jedzie bus pasem. Jeśli więcej osób zamiast jazdy samochodem wybierze jazdę autobusem , to spadnie liczba wypadków i związane z tym koszty (według danych rządowych kilka procent PKB). Zwiększy się ilość miejsc pracy w transporcie , bo potrzebna będzie większa liczba autobusów. Spadnie zanieczyszczenie (pyły, tlenki azotu, węglowodory aromatyczne itp.), poprawi się zdrowie mieszkańców. Spadnie emisja CO2, który powoduje efekt cieplarniany. Jak wynika z badań, samochód, którym podróżuje średnio 1,3 osoby, emituje ok. 140 g/km dwutlenku węgla na osobę zaś autobus, którym jedzie średnio 80 osób – tylko 11 g/km na osobę.

Poprawi się jakość życia mieszkańców. Będzie można wyłączyć z ruchu więcej ulic. Po przerobieniu na deptaki, ogródki kawiarniane itp. życie miejskie rozkwitnie, a wartość mieszkań i lokali handlowych wzrośnie. Zmienimy sposób myślenia z „miasto dla aut’’ na „miasto dla ludzi”. Zmniejszy się hałas , na odkorkowanych ulicach łatwiej będzie wytyczyć ścieżki rowerowe i bus pasy. Miasto odkorkuje się i poprawi się czas przejazdu, także samochodem, dlatego nawet ci, którzy nadal będą chcieli jeździć samochodem, będą zadowoleni.

W Warszawie liczba samochodów osobowych przypadających na 1000 mieszkańców wynosi już 580. Dla porównania w Berlinie sukcesywnie spada i wynosi 360-staniemy się bardziej światowi i przyszłościowi. Przeciętny kierowca na staniu w korkach traci w ciągu roku średnio 10-12 dni i około 3 tysiące złotych. Jednym samochodem w największych miastach podróżuje średnio zaledwie 1,4 osoby. Do przewiezienia 100 osób – tylu, ile zmieści się w jednym 18-metrowym autobusie przegubowym – potrzeba zatem ok. 70 samochodów, które ustawione jeden za drugim, zajęłyby ok. 250 metrów długości jezdni.

Podczas podróży autobusem można poczytać książkę/gazetę posłuchać muzyki, co jest niemożliwe w czasie jazdy samochodem. Jazda autobusem sprzyja też nawiązywaniu kontaktów społecznych. „Lubię ludzi, z którymi podróżuję – bardzo często można spotkać wiele sympatycznych osób, chętnych do rozmowy, nawet jeśli spotykamy się ten jedyny raz w życiu. Podróż komunikacją miejską sprzyja również zawieraniu nowych znajomości w końcu niektórych spotyka się codziennie przez wiele lat… Sama poznałam moją najlepszą przyjaciółkę w autobusie w drodze do szkoły. Myślę, że komunikacja miejska to dobry wybór, szczególnie w zatłoczonych miastach, gdzie znalezienie miejsca parkingowego dla samochodu często graniczy z cudem …" - Monika Mryka.

Już teraz uczyńmy Pierwszy Mały –Wielki Krok do zmiany sposobu naszego życia i zmiany wizerunku naszego miasta-przesiądźmy się do autobusu ! Autobusy są w Olsztynie - tylko od nas zależy czy i jak często będziemy z nich korzystać.

Iga Karwasz



Pozbywamy się korków samochodowych!:)



Czy zdarzało Wam się stojąc na czerwonym świetle spojrzeć ile osób jedzie jednym samochodem? Mi tak. W 60% były to pojedyncze osoby. Zastanawiałam się w takim momencie, jak dużo dobrego dla środowiska, naszego samopoczucia i przede wszystkim zdrowia zyskamy zapełniając puste siedzenia. Okazuje się, że argumentów za tym by przesiąść się z sąsiadem do jednego samochodu jest mnóstwo. Również za tym, by skorzystać z komunikacji miejskiej, zamiast swojego auta, a w dłuższą podróż wybrać pociąg lub autobus. Ewentualnie przejść się piechotą lub zabrać rower. Gdy jednak sytuacja zmusza nas do wyruszenia własnym autem możecie się dowiedzieć dlaczego miło jest zabrać autostopowicza. Prezentujemy Wam proste rozwiązania jak ułatwić sobie życie, dlaczego to robić i co można zyskać.:) Radzimy spróbować i życzymy otwartości!:)

Powód pierwszy:
Mniej czasu w korkach.

    Drodzy Mieszkańcy Olsztyna, którzy pieklą się co dzień na czas tracony w korkach, który marnujemy jadąc do pracy  lub z niej wracając. Gdybyście zrezygnowali ze swojego samochodu i przesiedli się w autobus MPK lub tramwaj mielibyście kilka chwil więcej by przejrzeć gazetę, zadzwonić do rodziny, porozmyślać, lub po prostu pokiwać palcem w bucie:) Niestety w samochodzie takiej możliwości nie ma. Musimy w pełnym skupieniu obserwować czy jakiś złośliwy rowerzysta nie wtargnie nam na drogę, inny kierowca nie otrąbi, bo przez nasze gapiostwo nie zdążył na zielonym i pechowiec ma dłuższy czas w korku... A gdyby ten właśnie pechowiec oraz 10 innych osób wsiadło z nami do autobusu? To 12 aut mniej na ulicy. To prawie 30 m krótszy korek. Zachęcające, prawda? My i 11 innych kierowców  w naszym autobusiku przemykamy więc na zielonym, zamiast czekać następne 3 minuty na swoją kolej. Gdyby to pomnożyć przez wszystkie skrzyżowania jakie pokonujemy, wyjdzie nam czas by zaparzyć kawę przed pracą, a wracając do domu obiad zjeść jeszcze ciepły. Na spokojnie.:) A to tylko kilka osób.             
    Droga do pracy lub szkoły może w takim wypadku kosztować nas dużo mniej nerwów. A pieniędzy? Gdy pomyślimy o tym, że samochód trzeba po pierwsze kupić (!), zatankować, stracić mnóstwo paliwa na wspomnianych już korkach, naprawić usterki, które trafiają się zawsze w najmniej odpowiednim momencie, opłacić ubezpieczenie i przegląd… Wtedy okaże się,  że koszty biletu są jednak niższe. Ta propozycja już wydaje się kusząca, a to przecież tylko jedna z zalet. Jeśli to Was nie przekonuje, lub chcecie się dowiedzieć, co więcej możecie zyskać, zaglądajcie tu i czytajcie kolejne artykuły.
     Pozdrawiamy!

Sara Orzechowska

niedziela, 17 kwietnia 2016

Muzyka krainy tysiąca jezior



Urodziłam się w Olsztynie i wychowałam na warmińskiej wsi – w Jonkowie.
W samym sercu Krainy Tysiąca Jezior. Nadal tu mieszkam i kocham to miejsce. Jako muzyk dużo podróżuję, ale zawsze wracam do przestrzeni z którą od dziecka łączy mnie milion wspomnień. Grając od wielu lat muzykę folkową z różnych regionów Polski zdałam sobie sprawę, że brakuje w niej muzyki warmińskiej i mazurskiej. Pomyślałam – to dziwne, trzeba to natychmiast naprawić!
Zaczęłam szukać i zamiast niemieckich walczyków znalazłam skarby :)
Chcę się podzielić i dlatego potrzebuję Waszej POMOCY!

Przez długi czas zbierałam materiały szukając najciekawszych lokalnych zjawisk muzycznych. Wpadłam na trop rzadkich i starodawnych w formie hymnów warmińskich. Zafasynowały mnie melodie, energia tej muzyki, jej szlachetność, dojrzałość, głębia... Są tu też pieśni inspirowane zjawiskami natury, oraz pieśni Morcinkowe, związane z głęboko zakorzenioną tradycją kończenia i odnawiania umów czeladniczych i gospodarskich. Są rytmy łamane, nietypowe frazy i ślady dawnej obrzędowości tych ziem, trop dla odnalezienia funkcji muzyki w kulturze. Są też dzikie i dynamiczne Biwaty, szalone rytmy taneczne oraz obrzędowe.

Niezwykłe jest to, że jest tam kilka utworów, które pochodzą z mojej rodzinnej wsi i okolic Jonkowo-Wołowno, jak na przykład pieśń o Apolonii – świętej od bolących zębów. Niezwykłe jest to, że mogę teraz śpiewać warmińskie piosenki, które kiedyś znali wszyscy.
Bardzo chciałabym, żeby ta Muzyka nie trafiła do Szuflady tylko do Waszych rąk. Jestem dumna z tej pracy i marzy mi się, że wiele z tych utworów na nowo pojawi się w codziennym obiegu świąt i chwil specjalnych. W swojej pracy korzystałam z wszelakich dostępnych źródeł. Zapisów Kolberga, archiwów Instytutu Sztuki PAN, archiwów Polskiego Radia Olsztyn oraz zapisków z badań terenowych .

Ania Broda


Więcej o projekcie na Polak Potrafi: https://polakpotrafi.pl/projekt/ania-broda-plyta

czwartek, 14 kwietnia 2016

ProForma w Ekwadorze? Może.


W naszym cyklu "Spotkanie z ciekawym człowiekiem" dzisiaj prezentujemy Emilkę.
Cykl ten publikujemy z okazji realizacji naszego projektu na PolakPotrafi.pl/projekt/proforma-w-ekwadorze/ - zajrzyj i nie zapomnij wybrać nagrody!

wtorek, 12 kwietnia 2016

Ekslibrisy i superekslibrisy wybitnych właścicieli warmińskich starych druków z XV-XVII w.

Wydział Teologii UWM zaprasza na kolejny wykład otwarty z cyklu Disputationes theologicae.


Temat: Ekslibrisy i superekslibrisy wybitnych właścicieli warmińskich starych druków z XV-XVII w.

Prelegent: ks. mgr lic. Tomasz Garwoliński kustosz dyplomowany, dyrektor Biblioteki MSD Hosianum w Olsztynie

Czas i miejsce: środa 13. kwietnia 2016, godz. 17.30, budynek Wydziału Teologii UWM Olsztyn-Redykajny, sala nr 2

Wstęp wolny.

wtorek, 5 kwietnia 2016

ANIA BRODA – THOUSAND LAKES - płyta z muzyką Warmii i Mazur


Wspieramy projekt Ani Brody, więcej na stronie Polak Potrafi:  https://polakpotrafi.pl/projekt/ania-broda-plyta


*     *     *
Całe życie słyszałam, że na Warmii i Mazurach nie ma ciekawej muzyki. Nic bardziej mylnego!
Urodziłam się w Olsztynie i wychowałam na warmińskiej wsi – w Jonkowie.
W samym sercu Krainy Tysiąca Jezior. Nadal tu mieszkam i kocham to miejsce. Jako muzyk dużo podróżuję, ale zawsze wracam do przestrzeni z którą od dziecka łączy mnie milion wspomnień. Grając od wielu lat muzykę folkową z różnych regionów Polski zdałam sobie sprawę, że brakuje w niej muzyki warmińskiej i mazurskiej. Pomyślałam – to dziwne, trzeba to natychmiast naprawić!
Zaczęłam szukać i zamiast niemieckich walczyków znalazłam skarby.
Chcę się podzielić i dlatego potrzebuję Waszej POMOCY
(....)
Przez długi czas zbierałam materiały szukając najciekawszych lokalnych zjawisk muzycznych. Wpadłam na trop rzadkich i starodawnych w formie hymnów warmińskich.Zafasynowały mnie melodie, energia tej muzyki, jej szlachetność, dojrzałość, głębia... Są tu też pieśni inspirowane zjawiskami natury, oraz pieśni Morcinkowe, związane z głęboko zakorzenioną tradycją kończenia i odnawiania umów czeladniczych i gospodarskich. Są rytmy łamane, nietypowe frazy i ślady dawnej obrzędowości tych ziem, trop dla odnalezienia funkcji muzyki w kulturze. Są też dzikie i dynamiczne Biwaty, szalone rytmy taneczne oraz obrzędowe.

Kochani ! Proszę wspierajcie i udostępniajcie !!! Pomóżcie wydać płytę z nieznaną muzyką Krainy Tysiąca Jezior. Utwory nagrałam z zespołem w 2014 r. Są energetyczne, tajemnicze i piękne. To nuta z Warmii i Mazur. Tylko dzięki Waszej pomocy może ukazać się ten niezwykły album.

Ania Broda

niedziela, 3 kwietnia 2016

DZIEŃ OTWARTY UNIWERSYTETU WARMIŃSKO-MAZURSKIEGO


Nasz kierunek Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze przygotował wspaniałe stoisko promujące. Odbyło się malowanie na parawanie motywów warmińskich, z ciekawą opowieścią prof. Stanisława Czachorowskiego . Nie zabrakło malowania kartek okolicznościowych, które można było stworzyć własnoręcznie i zabrać na pamiątkę.

Wspaniały parawan namalowała również jedna z naszych koleżanek z roku, również z opowieścią o naszych korzeniach. Odbyła się prezentacja przygotowana przez studentkę II roku Dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego Sarę Orzechowską: „Lecznicze właściwości ziół”, a także warsztat prowadzony przez dr inż. Aldonę Fenyk: „Zioła pradziadów w sztuce kulinarnej i kosmetyce”, która zapoznała nas z tajemnicą stworzenia własnych, naturalnych kosmetyków: były pachące pilingi z kawy i soli z płatkami róż, smaczny balsam do ust i krem do rąk, a na koniec przepyszne lizaki! i wszystko bez jakichkolwiek konserwantów.

Przy naszyn stoisku można było również poznać Mikołaja Kopernika w całej okazałości, który opowiadał o naszym kierunku - kulturze i przyrodzie. Cały dzień był twórczy, pachnący i spędzony ze wspaniałymi osobami. Wszystkim bardzo dziękujemy za pomoc, przyłączenie się do zostawiewnia swojego "znaku" na parawanie i skosztowanie naturalnych kosmetyków. A tych wszystkich, którzy choć trochę poznali nasz kierunek Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego zachęcamy do tegorocznej rekrutacji.

Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze to bezpłatne studia stacjonarne bez limitu wieku, organizacja zajęć dostosowana do potrzeb osób pracujących. Kierunek interdyscyplinarny, łączący treści z obszaru humanistyki i nauk przyrodniczych. Można pogodzić studiowanie z pracą zawodową.

Ania Wojszel

więcej zdjęć:


oraz

https://www.facebook.com/dziedzictwo.kip.uwm