środa, 28 września 2016

piątek, 16 września 2016

Niezwykłości przyrody regionu - aleje przydrożne (Dobre Miasto)

W czasie Europejskich Dni dziedzictwa warto wspomnieć o przyrodzie, o dziedzictwie przyrodniczym. Będzie ku temu dobra okazja w czasie ostatniego już mini wykładu w ramach Koncertów Letnich Zespołu Pro Musica Anticua. W sobotę w Dobrym Mieście.

Aleje starych drzew to wartość krajobrazowa i przyrodnicza naszego regionu. Krajobrazowa – bo zwiększająca atrakcyjność turystyczną naszego regionu, co wyraża się w brzęczącej monecie (do niektórych ludzi tylko taki argument przemawia, wiec go przytaczam). Po wycięciu trzeba zasadzić nowe drzewa i czekać kilkadziesiąt lat – potem też będzie ładnie. Czasu się kupić nie da, trzeba odczekać. Przyrodnicza – bo stare, dziuplaste drzewa są siedliskiem ginących gatunków. Tego już tak prosto spieniężyć się nie da. Jednak i bioróżnorodność ma pozytywny wpływ na gospodarkę. Pomijając, że jest wartością sama w sobie.

Dlaczego próchniejące drzewa są wartością przyrodniczą? Są reliktem starej puszczy z unikalnym siedliskiem próchniejącego drewna, z wieloma rzadkimi grzybami, owadami itd. Dlaczego to siedlisko jest rzadkie? Od XVIII wieku intensywnie prowadzimy gospodarkę leśną. W lesie próchniejące drzewa traktowane były jako coś zbędnego, wręcz zagrażającego zdrowiu innych drzew (stare myślenie powróciło co widzimy w dyskusjach nad wycinka „chorych” drzew w Puszczy Białowieskiej). Dlatego systematycznie lasy były czyszczone a dziuplaste drzewa – jako bezwartościowe w produkcji drewna – eliminowane. W rezultacie znacząco zmieniliśmy ekosystemy leśne w całej Europie, wymarło wiele gatunków. Teraz wydajemy grube miliony na przywracanie: i siedliska i samych gatunków. Naturalna puszcza zachowała się jedynie w maleńkich fragmentach. Przykładem jest Puszcza Białowieska (czytaj więcej) . Właśnie tam, w tym przyrodniczym laboratorium Europy, uczymy się jak powinien wyglądać ekosystem leśny (puszczański).

W normalnym, pierwotny, lesie jest dużo martwego drewna: uschniętych gałęzi, zamierających i próchniejących drzew z dziuplami, poprzewracanych i pni i butwiejących na ziemi. To ogromne bogactwo siedliskowe. I duża różnorodność biologiczna. Drzewo wzrasta i powoli umiera. To ważny proces ekologiczny... Po zaistniałem szkodzie (czyszcząca gospodarka leśna), w Europie zaczynamy „naprawiać” ekosystemy leśne. Powstają leśne kompleksy promocyjne, w których celem jest także ochrona bioróżnorodności a nie tylko produkcja drewna.

W naszym regionie próchniejące drzewa zachowały się tylko w starych parkach, na cmentarzach, w zadrzewieniach nie-leśnych, tam gdzie nie było gospodarki leśnej. I oczywiście w starych przydrożnych alejach. Dla przywrócenia procesów ekologicznych w niektórych krajach europejskich ścina się zdrowe drzewa i… pozostawia leżące na ziemi. Niech próchnieją. Powoli przywraca się to unikalne siedlisko. Na to idą znaczne pieniądze.

Próchniejące i dziuplaste drzewa zachowały się m.in. w starych alejach przydrożnych. A w nich wiele ciekawych i rzadkich gatunków. Jeśli wytniemy te drzewa, to wraz z siedliskiem zabijamy zagrożone gatunki. Gdzie znajdą one inne dziuple i próchno? Do czasu aż odtworzone zostanie siedlisko saproksyliczne w leśnych kompleksach promocyjnych i rezerwatach (a potrwa to minimum kilkadziesiąt lat, raczej nawet kilkaset), to właśnie dziuplaste drzewa w alejach przydrożnych będą refugialnym siedliskiem dla saproksylicznej różnorodności biologicznej.

Czasem mądrzy ludzie z takich alei z dziuplastymi drzewami czynią atrakcję turystyczną. Przykładem jest Aleja Biskupów w Bałdach. Znakomite połączenie dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

Ja z kolei, w celu łączenia ochrony przydrożnych drzew dziuplastych na Warmii i Mazurach z elementami kultury lokalnej, umieściłem Kłobuka w dziupli. Zaczęło się 10 lat temu, w roku 2006. Byłem w tym czasie na stażu w pensjonacie w Łajsie. Jednym z efektów tego stażu był opracowany prototyp przewodnika turystycznego pt. „Łajs – niecodzienny przewodnik turystyczny po okolicy, przyrodzie i historii”. W tym czasie powstawała Aleja Biskupów w sąsiednich Bałdach. Piękna aleja z dziuplastymi drzewami – unikalnym już siedliskiem dla specyficznej fauny saproksylofagów. Szukałem pomysłu na połączenie elementów kultury z przyrodą. I pomyślałem o Kłobuku, baśniowym demonie z dawnych lat.

W ochronie przyrody znane jest pojęcie gatunku parasolowego (osłonowego). Ale chciałem znaleźć „gatunek” o silnych konotacjach kulturowych, trochę baśniowy. Kłobuk jako duszek, demon domowy mocno utrwalony jest w kulturze Warmii i Mazur. Kłopot tylko taki, że to postać mieszkająca w obejściu (a nie w lesie), przedstawiana pod postacią czarnej, zmokłej kury, czasem sypiącej iskrami. Pachnica dębowa nie byłaby dobrym gatunkiem dla ochrony drzew dziuplastych w powiązaniu z dziedzictwem kulturowym. Przeniosłem więc Kłobuka do dziupli. Dla lepszego uzasadnienia przestudiowałem sporo opracowań etnograficznych, łącznie z mitologią Słowian. W ciągu kilku lat znajdowałem kolejne wątki i powstało na tej podstawie sporo felietonów i esejów. W latach 2008-2013 ukazywały się w Wiadomościach Uniwersyteckich felietony pod tytułem „Z kłobukowej dziupli”. Pod takim samym tytułem ukazywały się w latach 2013-14 felietony na stronie Radia Olsztyn.

Kłobuk to baśniowa postać a wcześniej demon domowy, chyba słowiański, na Prusy przywędrował wraz z osadnikami z północnego Mazowsza. Typowy demon domowy, przedstawiamy albo w kształcie człekopodobnym albo zwierzokształtnym (zoomorficznym). W tym drugim jak częściej w postaci zmokłej, czarnej kury. W nawiązaniu do kultury Polesia, dopatrzyłem się w Kłubuku głuszca. Taka czarna kura z lasu.

Dawniej cała przyroda była postrzegana jako mocno powiązana z demonami i siłami nadprzyrodzonymi. Współcześnie oddzielamy te dwa różne światy, ale sporo elementów dawnego świata zachowało się w nazwach gatunkowych roślin i zwierząt (kłobuk jako nazwa podbiału, owady: rusałki, wieszczyce, świtezianki, topielice, bagniki itd.) oraz jako inspiracja dla literatury: baśnie, bajki, fantazy (w tym Sapkowski i Wiedźmin). Ślad dawnego patrzenia na świat wokół nas zachować się więc w literaturze, mitologii i zwyczajowych nazwach organizmów żywych. Poza Kłobukiem można przecież nawiązać do takich demonów jak: Bagiennik, Bies, Boruta zwany Leśnym, Lesij, Leszy, Borowy, Wodnik (Utoplec, Utopek w folklorze śląskim), Rusałki - zwane też boginkami, Licho itd.

Kłobuk – to bajkowy stwór z mazurskich i warmińskich bajań wzięty. Ale w diable zwanym Kłobukiem odnaleźć można bardzo stare ślady mitologii Słowian i Bałtów. Kłobuk wywodzi się z pierwotnego mitu demona domowego (może mieć człowiekowaty kształt) albo z demona leśnego. Zatem Kłobuka należałoby szukać w drzewach dziuplastych. Samo słowo „kłobuk” najprawdopodobniej pierwotnie oznaczało koguta. Nic więc dziwnego, że najczęściej przedstawiany był jako czarny kogut lub zmokła czarna kura (późniejsze moje ustalenie doprowadziły co do głuszca z Polesia). Wedle niektórych podać ludowych Kłobuk lubi spać w beczce z pierzem. Skoro lubi miękkie posłanie, tym bardziej należałoby go szukać w dziuplach z miękkim próchnem.

W czasie spacerów po okolicznych lasach i przydrożnych zadrzewieniach warto rozejrzeć się za warmińsko-mazurskim Kłobukiem. Tak jak mazowiecki Kusy, możliwe że chroni się w przydrożnych, dziuplastych drzewach, czyniąc psoty przeróżne. Obecnie drzewa dziuplaste spotkać można prawie wyłącznie przy drogach. A przy drodze i o człowieka łatwiej, aby go nastraszyć, oszukać, wywieść na manowce.

Kłobuk - demon domowy, pochodzący z przyrody albo jako zmarły przodek. Kłobuk to także prasłowiańskie imię własne. Pozostałością jest mazowiecka wieś Kłobukowo, która nazwę wzięła od osadnika o imieniu Kłobuk. Imię „Kłobuk” nie jest niczym nadzwyczajnym, jako że i występowały imiona „Boruta”.

Kłobuk przybył z Mazowsza, wtopił się w mitologię Bałtów (Prusów), ze względu na duże podobieństwa mitologiczne i przenikanie się kultur (czarny kolor, zwierzęta-demony przynależne Welesowi. „Członkowie kultur tradycyjnych żyją w ścisłej więzi z otoczeniem przyrodniczym, które ich karmi, odziewa, umożliwia przetrwanie i pomaga. Relacje te mają charakter zwrotny, bez odpowiedniej troski ze strony człowieka symbioza ze środowiskiem leśnym czy polnym zakończyłaby się klęską – taką sytuację jakże często możemy obserwować dzisiaj wokół nas”. Ale nie oznacza to, że społeczności tradycyjne nie wpływają na środowisko. Nawet najbardziej prymitywne kultury przekształcają środowisko, także w sensie negatywnym. To raczej podkreślenie silnego związku kultury z przyrodą i wzajemnego się mieszania: wpływu przyrody na człowieka, pomieszanie zjawisk kulturowych, religijnych i przyrodniczych. „Pozwolili natomiast mówić przyrodzie pełnym głosem, przypisując jej świadomość i ustanawiają szereg personifikujących pierwiastków otoczenia, które określa się jako demony. Ich zadaniem jest pośredniczenie, mediacja między naturą a światem kultury. Wyobrażenia, mity i obrzędy związane z tą sferą codziennego kontaktu rozpowszechniane były w kręgu rodzinno-rodowym”

Stanisław Czachorowski

środa, 14 września 2016

XIV Targi Chłopskie w Skansenie w Olsztynku


Park Etnograficzny Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku zaprasza na XIV Targi Chłopskie, obfitujące w tradycyjne kulinaria i rękodzieło. Impreza odbędzie się 17 i 18 września 2016 roku. Drugiego dnia zaplanowano tutaj również Dożynki Wojewódzkie.

Targi Chłopskie przywołują klimat dawnych wiejskich jarmarków. W ich tegorocznej edycji (oba dni w godz. 10.00-17.00) weźmie udział ponad stu wystawców, oferujących głównie regionalne produkty spożywcze, w tym specjały wytwarzane przez członków sieci „Dziedzictwo Kulinarne Warmia Mazury Powiśle”. Na straganach nie zabraknie wyrobów lokalnego rękodzieła i rzemiosła. Odwiedzający targi będą mogli wziąć udział w warsztatach, pokazach mielenia zboża czy strzyżenia owiec oraz przyjrzeć się pracy: garncarza, kołodzieja, tkaczki, kowala, bursztynnika. Dla dzieci przygotowano ludowy plac zabaw. Na scenie będą występować zespoły ludowe i folkowe.

W niedzielę na terenie skansenu równolegle odbędą się Dożynki Wojewódzkie, które rozpocznie o godz. 11.30 przemarsz korowodu do amfiteatru. Po części oficjalnej, w tym rozstrzygnięciu konkursu na najpiękniejszy wieniec dożynkowy, zaplanowano występy artystyczne (godz. 14.30). Zaprezentują się: Zespół Tańca Ludowego „Perła Warmii”, Folklorystyczny Zespół Śpiewaczy „Reszelanie” i zespół K.O.M.P. Imprezę zakończy występ gwiazdy dnia, którą będzie Krzysztof Krawczyk (godz. 17.00). Wstęp na organizowane przez Samorząd Województwa dożynki będzie bezpłatny.

Więcej informacji o obu imprezach można znaleźć na stronie internetowej Muzeum Budownictwa Ludowego – Parku Etnograficznego w Olsztynku, będącego organizatorem targów.

źródło" Mazury Travel 

Europejskie Dni Dziedzictwa 2016 - 17 września 2016


Europejskie Dni Dziedzictwa 2016. Gdzie duch spotyka się z przestrzenią - świątynie, arcydzieła, pomniki
Arcydzieła dobromiejskiej ziemi

10:00 - Traktem Dobromiejskich Kapliczek Warmińskich - terenowa gra miejska
12:00 - 14:00 - Wizyta w Skarbczyku Bazyliki Najświętszego Zbawiciela w Głotowie
15:00 - 16:00 - Historia Ziemi Dobromiejskiej - spotkanie z Kustoszem Baszty Bocianiej ul. J. Sowińskiego 5
16:00 - Kapliczki Warmińskie - wystawa malarstwa Alicji Drozd - Skansen Miejski, ul. J. Sowińskiego 11
17:00 - Spotkanie z Mirosławem Micią Bojenko autorem albumu fotograficznego pt. Kapliczki Warmińskie - Skansen Miejski, ul. J. Sowińskiego 11
18:00 - koncert PRO MUSICA ANTIQA – zespołu kameralnego pod dyr. Leszka Szarzyńskiego, Wykład prof. Stanisława Czachorowskiego – Niezwykłości przyrody regionu – aleje przydrożne - CKB, Salon Artystyczny, ul. Górna 1a).

Bezpłatne zaproszenia do odebrania w sekretariacie CKB, ul. Górna 1a, w godzinach 9:00 - 17:00

Milena Brzostek

wtorek, 13 września 2016

Niezwykłości przyrody regionu - leśne tulipany (Kętrzyn)

W notatkach kucharza, który służył u Dönhoffów-Denhoffów w Drogoszach pod Kętrzynem znalazłem przepis na sok z leśnych tulipanów (obok zupy z warzuchy i octu brzozowego). Przepis jest następujący: „zerwij leśne tulipany skoro tylko się pojawią zalej je wrzątkiem, odstaw na 36 godzin, po czym wyciśnij z nich sok. Weź trzy kwaterki miodu, gotuj tak długo, aż się wyklaruje, odszumuj. Wlej do tak przygotowanego miodu cztery lub pięć kwaterek soku, dobrze zagotuj, ostudź.” W taki sposób dowiedziałem się o istnieniu leśnych tulipanów.

Tulipan dziki zwany także tulipanem leśnym (Tulipa sylvestris) jest gatunkiem wieloletnim z rodziny liliowatych (Liliaceae). Występuje w całej Europie i północnej Afryce oraz w Turcji. Populacje dziko rosnące zagrożone są wyginięciem. Nie było informacji o obecności w Polsce, wiec sądziłęm że wygineły. Jadnak po opublikowaniu zdjęć i informacji napłynęły zgłoszenia, że występuje i to nie tylko na południu Polski, ale i u nas. U nas prawdopodobnie tylko zdziczały (czyli jako roślina, która „uciekła” z ogrodów). Stwierdzany na Śląsku i północno-zachodnim podnóżu Tatr. Podobno w Polsce tulipan leśny osiąga północno-wschodnią granicę zasięgu występowania. Być może są to zdziczałe ogrodowe tulipany, które wróciły do fenotypu, typowego dla dzikich tulipanów (podobnie jak stało się z gołębiem domowym). A może to pozostałości po dawniej sprowadzonych leśnych tulipanach (uboższych być może nie było stać na dogie odmiany) i przetrwał.

Przepis na sok jest o tyle intrygujący, że w tulipanach występuje trująca tulipina. Tulipany działają trująco na konie, bydło, muły (znane są przypadki zatrucia, gdy zwierzęta zjadały tulipany uprawiane w celach dekoracyjnych). Kozy chyba nie są wrażliwe na tulipinę. Objawy zatrucia występują po upływie 1-2 godzin od zjedzenia rośliny. Odnotowany przypadki śmiertelne. Zapewne zależy od ilości spożytych tulipanów.

Nasi przodkowie eksperymentowali z różnymi roślinami w celach kulinarnych. Doświadcznie okupione niestrawnościami a nawet i zatruciami. Teraz z tego bogatego dziedzictwa czerpiemy pełnymi garściami.

Na koniec kilka ciekawostek o tulipanach. Są to rośliny cebulowe. Do botanicznego rodzaju tulipan (Tulipa) należy około 120 gatunków i co najmniej 15 tysięcy odmian uprawnych (kultywarów). Gatunkiem typowym jest nasz Tulipa sylvestris L. Naturalny obszar występowania tulipana to Europa Południowa, północna Afryka, Azja od Turcji, przez Iran, góry Pamir, Hindukusz, stepy Kazachstanu, po północno-wschodnie Chiny i Japonię.

U tulipana zachodzi zjawisko termonastii. Termonastia to ruchy nastyczne wywołane zmianą temperatury, a ruchy nastyczne to reakcje wzrostowe roślin niezależne od kierunku działania bodźca, związane z różnym tempem wzrostu różnych części organu lub ze zmianami turgoru niektórych komórek. U tulipana termonastia zachodzi, gdy jest jeszcze dość chłodno i tylko bezpośrednie nasłonecznienie podnosi dość znacznie temperaturę rośliny. Kwiaty tulipanów otwierają się, gdy temperatura wzrasta powyżej 15°C, a zamykają się gdy spada poniżej 13°C. U tulipana dostrzegalna reakcja zachodzi przy różnicy temperatur wynoszącej 0,5°C. Kwiaty tulipana w podwyższonej temperaturze otwierają się, a przy niskiej zamykają.

Czy sok z dzikich tulipanów warto przywrócić lokalnej tradycji kulinarnej (dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze)? Kuszące. A może trzeba wpierw dokładniej zbadać zawartość i efekty obróbki kulinarnej? I o tym będę opowiadał na wykładzie w Kętrzynie.

Stanisław Czachorowski

Więcej o leśnych tulipanach:

środa, 7 września 2016

WARMIA 1466


Pogoda na sobotę 10 września zapowiada się piękna. Dzisiaj chcemy powiedzieć parę słów o Wieśniakach z Sędyt. Zaczniemy od gości. Z Garncarnią z Kamionka Wielkiego współpracujemy już od dawna - chyba od 2004 roku. Poniekąd byliśmy inspiratorami zainteresowania Mistrza Pawła ceramiką historyczną, wspieraliśmy ich rozwój, a teraz jesteśmy dumni z ogromnej pracy jaką wykonali i z tego, ze nasi Przyjaciele są jednymi z najbardziej zaawansowanych pracowni rekonstrukcji technologii ceramiki historycznej w Europie. A tu link do strony Garncarni, gdyby Państwo chcieli zajrzeć. https://www.facebook.com/Garncarnia-221705751174143/

Alicja Dobrosielska


wtorek, 6 września 2016

Powakacyjne spotkania w ramach projektu "Teatr przy stoliku"


Serdecznie zapraszam na powakacyjne spotkania w ramach projektu "Teatr przy stoliku". W załączeniu plakat z repertuarem. Do miłego zobaczenia! 

Urszula Kosińska