wtorek, 30 września 2014

Bioróżnorodność i dziedzictwo... w formie objazdowej


Interaktywna wystawa pt. "Krajobrazy Warmii i Mazur - dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe regionu", po ekspozycji na Olsztyńskich Dniach Nauki 2014, ruszyła w teren. W formie objazdowej będzie pokazywana w różnych miejscach naszego regionu. Na razie jest w Mrągowie, gdzie gościła na pierwszym Hotfitestiwalu.

Trwa Dekada Bioróżnorodności ONZ (2011-2020). Dlaczego różnorodność biologiczna jest tak ważna dla gospodarki i ochrony przyrody w skali lokalnej jak i globalnej? Jakie jest nasze regionalne dziedzictwo przyrodnicze? Wystawa zdjęć i opisów wybranych roślin i zwierząt Warmii i Mazur (10 plansz 70 x 100 cm), wraz z elementami etnografii oraz wykorzystania w dawnym i współczesnym ziołolecznictwie, gastronomii oraz perspektywy wykorzystania w biogospodarce.

Plansze zawierają zdjęcia gatunków, krótkie opisy oraz QR Code (dla osób z mobilnym Internetem w smarfonach i tabletach) kierujących do szerszych opisów w internecie. Integralnym uzupełnieniem wystawy są szersze opisy zamieszczone na blogu.
 
 
St.Cz.

piątek, 26 września 2014

Poprzez pola poprzez łąki…. czyli rzecz o turystyce konnej

Fot. 1. Na szlaku
Każde miejsce na ziemi ma swoje zalety. Wymaga jedynie upowszechnienia dla szerszej rzeszy zainteresowanych. Niezauważane atuty często mogą mieć wymiar ekonomiczny, dlatego potrzebna jest świadomość mieszkańców regionu o drzemiącym potencjale.

Jak pokazuje praktyka najtrudniej dostrzec to na własnym podwórku. Konieczne jest zobaczenie sprawy w szerszej perspektywie, która znakomicie poszerza pogląd na ogół zagadnień. Niezbędna jest współpraca specjalistów z wielu dziedzin, a do każdego zagadnienia należy podchodzić indywidualnie. Potrzebna też jest umiejętność zamieniania banalnych (jak by się mogło wydawać), nieciekawych miejsc i zjawisk na niepowtarzalne atrakcje. Jeśli samemu nie ma się pomysłu można podpatrzeć jak to robią sąsiedzi i w podobny sposób szukać własnych rozwiązań.

Fot.2. Prowizoryczna zagroda
Do uprawiania sportów czy turystyki często nie potrzeba ekstremalnych i wysublimowanych warunków. Wystarczy odpowiednio zagospodarować otaczającą nas rzeczywistość materialną. Wartości niematerialne przydadzą się do podkreślenia wyjątkowości przedsięwzięcia. Dobrym przykładem jest tu szeroko pojęta hippika. Obszar Polski pn-wsch wydaje się mieć bardzo dobre warunki do uprawiania tej dyscypliny.

Jest w regionie kilka dobrze wyposażonych ośrodków jeździeckich i mnóstwo małych stajni. Jednak to co region oferuje najlepszego to możliwość jazdy konnej na łonie natury. Ogromna większość jeżdżących konno to amatorzy, którzy czerpią przyjemność z bliskiego kontaktu ze zwierzęciem jakim jest koń. Jakość tej przyjemności wzmagana jest w czasie jazd w niezurbanizowanym otoczeniu. Idealnym wydają się tutaj być okolice zasobne w pola łąki i lasy. Jednak decydującym czynnikiem mającym wpływ na możliwość jazdy w terenie jest niezbyt twarda nawierzchnia najlepiej gruntowa. Polne czy leśne nieutwardzone drogi są najlepsze dla końskich kopyt (fot 1).

Wiele dróg wiejskich w ostatnim czasie ku zrozumiałej uciesze mieszkańców została wyasfaltowana. Nie służy to jednak koniom. Okolice oferujące naturalny lub pół naturalny krajobraz z miękkimi drogami są wymarzone dla ludzi spragnionych odpoczynku z dala od cywilizacji i koni, które niosą ich na swoich grzbietach. Ten typ turysty nie wymaga historycznych zabytków czy głośnych imprez masowych. Dodatkowo oddziaływanie na środowisko naturalne jest znikome. Wymaga natomiast dobrej bazy noclegowej dla ludzi i koni. W pewnych przypadkach stajnia z boksami jest zbędna, wystarczy kawałek prowizorycznie zagrodzonego pastwiska (fot. 2).

Fot. 3. Oznakowanie szkalku.
Dobrym przykładem wykorzystania dużych przestrzeni, często słabo zaludnionych do rozwoju tej formy wypoczynku jest Szlak Konny Puszczy Augustowskiej i Mazur. Szlak obejmuje swym zasięgiem zróżnicowane tereny. Na wschodzie sięga do granicy białoruskiej i prowadzi przez Puszczę Augustowską dalej przez Biebrzański Park Narodowy, po Bemowo Piskie i niemal Wydminy na Mazurach. Na północy od leśniczówki Lipniak w Wigierskim Parku Narodowym do Kanału Augustowskiego na południu. Obejmuje część lasów Nadleśnictw: Suwałki, Szczebra, Płaska, Augustów, Rajgród, Ełk, Drygały. Połączenie pomiędzy kompleksami leśnymi stanowią drogi gminne. Łącznie to ok 400 km tras. Jest to jeden z najdłuższych szlaków konnych na nizinach. Oznakowany jest symbolem zielonego proporczyka (fot. 3.) - nawiązanie do polskiej tradycji kawaleryjskiej.

Nad jeziorem Dręstwo powstała specjalna infrastruktura w postaci wiaty dla jeźdźców (fot. 4) i zagród popasowych dla koni. Strudzeni rajdowicze mogą tutaj spokojnie odpocząć lub posilić się w zadaszonym miejscu, a koniom dać bezpieczny odpoczynek bez konieczności trzymania ich „w ręku”. Taka solidna zagroda jest dużym udogodnieniem kiedy po kilku godzinach w siodle można zsiąść z konia i odciążyć spracowane mięśnie.

Przy szlaku zlokalizowanych jest kilka mniejszych lub większych ośrodków jeździeckich gdzie można zatrzymać się na nocleg lub wynająć wierzchowce. Ponieważ jazda konna w lesie wymaga specjalnego zezwolenia (art. 29 Ustawy o lasach) dużym udogodnieniem jest wyznaczenie stałej dostępnej trasy. Na szlaku obowiązuje regulamin, który reguluje prawa i obowiązki uczestników ruchu konnego. Taka regulacja powoduje że gospodarze terenu i goście mają jasną sytuacje w zakresie udostępnienia i użytkowania trasy. Istnienie konnej trasy ma również aspekt ekonomiczny. Miejscowe ośrodki wiedzą na co mogą sobie pozwolić jak również jest to jasny sygnał dla ewentualnie nowopowstających, że są tu sprzyjające warunki do tego rodzaju działalności. Funkcjonujące gospodarstwa agroturystyczne czy stadniny oferują szeroki wachlarz usług związanych z hippiką. Można nauczyć się jeździć konno - pod okiem instruktora. Dla bardziej zaawansowanych oferowana jest nauka skoków.
Fot. 4. Wiata na szlaku.

Miłośnicy konnych włóczęg mają tutaj swój raj. Dogodna nawierzchnia dla końskich kopyt, zróżnicowany krajobraz od głębokiej puszczy z urokliwymi śluzami Kanału Augustowskiego, przez bagna biebrzańskie po mazurskie wioski. Nie tylko przyroda ale i walory historyczne maja tutaj swoje znaczenie. Można natknąć się na konny zwiad powstańców (fot. 5.) lub na oddział ułanów (fot. 6) jadących bojowym szlakiem Suwalskiej Brygady Kawalerii. Korzystając z bliskości granicy litewskiej organizowane są również konne eskapady nad Niemen. Dla uatrakcyjnienia i zachęty do większego uczestnictwa w życiu szlaku ustanowiono odznaki turystyczne zwane Kamieniami Milowymi Puszczy Augustowskiej. Ale nie są to zwykłe znaczki. Aby zdobyć kolejne odznaki należy zgłosić się najpierw do kapituły odznaki którą stanowią nadleśniczowie i dyrektorzy Parków Narodowych, na których terenie prowadzi szlak. Honorowym przewodniczącym jest Nadleśniczy Nadleśnictwa Rajgród Marian Stanisław Podlecki. Warunkiem otrzymania odznaki jest zgłoszenie chęci jej zdobywania członkowi kapituły, przedstawienie planowanej trasy, ustalenie metody potwierdzeń i po zakończeniu rajdu przedstawienie potwierdzonej marszruty. Za przejechanie 50 km, 100 km lub 200 km można zdobyć brązowy, srebrny lub złoty kamień. Za przejazd 200 km w okresie zimowym należy się „Zimowy Kamień Milowy Puszczy Augustowskiej”. Najwyższą odznakę stanowi „Złoty Szlif Zagończyka Puszczy Augustowskiej”. Przyznawany jest za zdobycie wszystkich czterech kamieni w okresie 12 m-cy.

Kamienie Milowe są indywidualnie numerowane i prowadzony jest rejestr zdobywców (jeźdźców i koni). Kamień Zimowy jest bity w srebrze(!) a Złoty Szlif Zagończyka w złocie(!). Dotychczas złoty szlif zdobyło zaledwie niespełna 10-ciu jeźdźców. Co roku nad jeziorem Dręstwo w Święto Kawalerii Polskiej Nadleśnictwo Rajgród organizuje rajd sportowy o Memoriał Leśnika Kawalerzysty Mjr Wojsk Polskich Nadleśniczego Antoniego Puszeta. Impreza całodniowa nie tylko sportowa ale również z atrakcjami dla publiczności. W tym miejscu należy podkreślić zaangażowanie z-cy Nadleśniczego Nadleśnictwa Rajgród Karola Chodkiewicza w promocję turystyki jeździeckiej w regionie. Jest to leśnik, aktywnie uprawiający jeździectwo. Z racji swojego zawodu i osobistych zainteresowań świetnie potrafi robić to co w innych regionach kraju jest trudne w realizacji. Jest inicjatorem, animatorem, organizatorem i uczestnikiem wielu imprez hippicznych na szlaku. To głównie dzięki jego zaangażowaniu i determinacji powstał szlak i ciągle się rozwija, Opisany szlak pokazuje jak można wykorzystać mało zurbanizowaną okolicę do stworzenia ciekawej oferty turystycznej. Ważne jest to, że nie nie potrzeba tutaj dużych nakładów na infrastrukturę. Najważniejsze jest by gospodarze terenu zechcieli go udostępnić (w tym przypadku LP i PN). Pomaga w tym jasno sprecyzowany regulamin. Nie do przecenienia jest aspekt ekonomiczny. Na szlaku funkcjonuje ok. 7 ośrodków jeździeckich i można pokusić się o wycenę ekonomiczną takiego dobra. Łatwo policzyć ile są warte same jazdy w terenie (ilość uczestników x stawka x ilość jazd). Choć ośrodki funkcjonują nie tylko dzięki obecności szlaku to z pewnością pośredni wpływ na wybory turystów ma obecność szlaku.
Fot. 5. Powstańcy Styczniowi

Mazury ze swoimi wielkimi lasami które połączone są siecią lokalnych dróg wydaja się być idealne do rozwoju takiej turystyki. Duże znaczenie ma fakt, że najlepsze warunki do jej uprawiania są wiosną lub jesienią czyli poza letnim szczytem urlopowym. Środek lata z upałami i dużą ilością natrętnych owadów gryzących konie nie jest dobrym czasem na rajdy. Zima ma też swoje uroki i dla zapalonych miłośników nie stanowi większej przeszkody. Wszystko to ma wpływ na wydłużenie sezonu i poszerzenie oferty. Można by stwierdzić, że im gorsza droga dla samochodu tym lepsza dla koni. Jakość nawierzchni, po której poruszają się konie jest tu decydująca. W czasach kiedy powstaje coraz więcej dróg asfaltowych lub „straszliwych„ szutrów kurczą się miejsca do turystyki konnej. Z czasem będzie to dobro silnie ograniczone a więc jego cena wzrośnie. Potrzeba stworzenia przyjaznego „środowiska” dla chętnych chcących zająć tą dziedziną turystyki. Pojedynczej osobie marzącej o własnej stadninie czy agroturystyce trudno jest zmierzyć się urzędniczą machiną pozwoleń i certyfikatów. Szeroko pojęte władze na różnych szczeblach powinny zadbać by takim inicjatywom pomóc w realizacji zamierzeń. Pracownicy organów decyzyjnych powinni mieć świadomość jak takie lub podobne inicjatywy też w innych dziedzinach ubogacają region. Potrzebna jest promocja na którą nie stać małego podmiotu. Władze terytorialne mają tutaj szerokie możliwości. Nie można popadać przy tym w skrajności i trzeba zachować daleko idącą rozwagę by nie zatracić tego co przyciąga gości z różnych stron kraju i świata.

W regionie podjęto już pewne działania zmierzające do wykorzystania takiej formy turystyki. Dużym nakładem sił przygotowano grunt pod konny szlak w okolicach Węgorzewa i Giżycka. Jednak zabrakło tego „czegoś” bo pomimo zaangażowania różnych środowisk temat nie rozwiną się. W ostatnim czasie mówiło się o konnym szlaku z Olsztyna do Sztynortu imienia Marion hrabiny Donhoff. Bardo cenna inicjatywa bowiem oferująca nie tylko walory krajobrazowe ale i historyczne. Jak potoczą się losy tego najmłodszego szlaku czas pokaże.

Paweł Szyszko

poniedziałek, 22 września 2014

Bioróżnorodność i dziedzictwo przyrodnicze regionu na Dniach Nauki


Trwa Dekada Bioróżnorodności ONZ (2011-2020). Dlaczego różnorodność biologiczna jest tak ważna dla gospodarki i ochrony przyrody w skali lokalnej jak i globalnej? Jakie jest nasze regionalne dziedzictwo przyrodnicze? Wystawa zdjęć i opisów wybranych roślin i zwierząt Warmii i Mazur (10 plansz 70 x 100 cm), wraz z elementami etnografii oraz wykorzystania w dawnym i współczesnym ziołolecznictwie, gastronomii oraz perspektywy wykorzystania w biogospodarce.

Plansze zawierają zdjęcia gatunków, krótkie opisy oraz QR Code (dla osób z mobilnym Internetem w smarfonach i tabletach) kierujących do szerszych opisów w internecie. Integralnym uzupełnieniem wystawy będą szersze opisy zamieszczone na specjalnej stronie internetowej wraz z krótkimi filmikami.

Biblioteka Główna, 24-26 września 2014 r. (po Olsztyńskich Dniach Nauki wystawa może być bezpłatnie wypożyczona i pokazywana w innych miejscach).

St. Czachorowski



sobota, 20 września 2014

Hortifestiwal dla diabetyków



Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych spotkania z twórczymi ludźmi zainteresowanymi nowymi proinnowacyjnymi możliwościami aktywnego spędzenia czasu na Mazurach, w obszarach potencjału turystyki prozdrowotnej opartej na edukacji ekologicznej, z zastosowaniem specjalistycznych metodyk, profilaktyki wspartej przez naturę i psychologię m.in. hortiterapię z wykorzystaniem nowoczesnych technik komunikacji. Turystyki opartej na zasobach środowiska naturalnego z zachowaniem praw zrównoważonego rozwoju, bioróżnorodności ogrodów, oraz tworzeniem specjalnych miejsc dla tzw. Ogrodów Zdrowia tj. hortiterapii. Podniesienia poziomu dynamiki działań pro środowiskowych i potencjału agroturystyki przez budowanie systemu zielonych miejsc pracy. http://mojemazury.pl/220417,Hortifestiwal-czyli-pamietajmy-o-ogrodach.html#axzz3Dgefmgtc

Spotykamy się w Mrągowie na Hortifestiwalu - to innowacyjna forma spotkań dedykowanych hortiterapii, poświęcona działaniom w obszarach nowych metod zarówno w profilaktyce jak i terapii prozdrowotnej opartej na kontakcie z roślinami. Festiwal jest pierwszym tego typu wydarzeniem na Warmii i Mazurach, to formuła odbiegająca od przyjętego wzorca festiwalowych wydarzeń.

29 września - odbędzie się pokaz warsztatów o interaktywnym charakterze, mający na celu zapoznanie się z programem Mazury dla diabetyków. Ogrody Zdrowia - natura i psychologia przeciwko cukrzycy. Spotkanie z hortiterapią służące przede wszystkim nawiązaniu kontaktów, by w dalszej perspektywie tworzyć pomost współpracy dla rozwoju ogrodoterapii i turystyki prozdrowotnej. http://it.mragowo.pl/news/hortifestiwal,0,2987,pl.html

Nawet duże przedsięwzięcia są na początku małe. Do "wielkości" potrzeba wytrwałości i systematyczności. Z inicjatywy podmiotów pozauniwersyteckich, na styku nauki i zastosowania wiedzy w praktyce rodzi się hortifestiwal. Czyli festiwal ogrodów.

Zapraszam do zapoznania się z programem: Mazury dla diabetyków - Ogrody Zdrowia - Natura i psychologia przeciwko cukrzycy (c).  To nowoczesna terapia cukrzycy z zastosowaniem metod neurolingwistycznego programowania, praktycznej psychologii motywacji i perswazji połączona z aktywnością ruchową wspartą działaniami hortiterapeutycznymi oraz nowoczesną dietą. Pracujemy w oparciu o metody aktywnego treningu, zróżnicowanego dla trzech grup uczestników: - chorych, - rodzin, - terapeutów. Podstawowym założeniem treningu jest sprawdzona medycznie zasada, że podstawowym sposobem terapii cukrzycy zarówno I jak i II rodzaju jest ruch (aktywność) i dieta, połączona z kontrolą wagi ciała oraz innych parametrów organizmu. Aby móc skutecznie realizować te zadania potrzebne jest odpowiednie przygotowanie psychologiczne, które z jednej strony sprowadza się do umiejętności efektywnego przekonywania i motywowania, zarówno przez terapeutów jak i zbudowania odpowiedniego nastawienia w rodzinach pacjentów („cukrzyca, spokojnie damy radę”) i samych chorych („cukrzyca, tym się da zarządzać”).

Dodatkowo organizowane przez nas treningi dostarczą przykładów zdrowego ruchu i aktywności (również hortiterapii) oraz zdrowego, ale jednocześnie atrakcyjnego odżywiania się. Generalnie ideę treningu można sprowadzić do hasła: „cukrzyca to nie wyrok, z tym da się żyć”. Istotnym elementem treningu jest uzdrawiający kontakt z naturą realizowany poprzez zajęcia hortiterapeutyczne. Wspomniany kontakt z naturą stanowi istotne novum w leczeniu cukrzycy. Dodatkowym elementem treningu (realizowanym w zależności od potrzeb) będzie promocja i nauka zdrowego trybu życia, jako forma profilaktyki cukrzycy.

Autorzy: dr inż. Katarzyna Kowalcze, mgr Zofia Wojciechowska i mgr Krzysztof Mika serdecznie Państwa zapraszają do udziału. Program oparty na wieloletnim doświadczeniu i pracy terapeutów oraz dietetyków. Rekomendowany przez Stowarzyszenie Edukacji Diabetologicznej oraz NZOZ Medina w Warszawie.

29.09.2014 r. Mrągowo Gościniec Molo ;ul. Jeziorna 1B Centrum Edukacji Ekologicznej - Ekomarina Mrągowo "Natura i psychologia przeciwko cukrzycy", prowadzenie mgr Zofia Wojciechowska - Instytut Hortiterapii

  • 11.00 Seminarium - Hortiterapia, Nowe metody w diabetologii 
  •  11.30 Ogrody Zdrowia - prezentacja projektu i warsztat komunikacji 
  •  12.30 Natura i psychologia przeciwko cukrzycy - interaktywne warsztaty z diabetologiem 
  • 14.00 warsztaty hortiterapii - Instytut Hortiterapii, mgr Zofia Wojciechowska 
  • 15.00 Zielony Pomost - wspólny spacer hortiterapeutyczny nad jeziorem Czos - pogadanka i wykład w terenie 
  • 15.30 Kreacja czasu i miejsca zajęcia praktyczne z hortiterapii 
  • 16.00 zwiedzanie Ekomariny i Centrum Edukacji Ekologicznej 
  •  16.30 Uroczyste zakończenie Hortifestiwalu Wręczenie pamiątkowych dyplomów 
Szanowni Państwo, Jesteśmy przekonani, że przygotowany przez nas program " MAZURY DLA DIABETYKÓW - OGRODY ZDROWIA” spełni Państwa oczekiwania. Podczas zajęć do dyspozycji gości będzie zespół specjalistów Instytutu Hortiterapii. Każdy będzie miał okazję skorzystać z wyjątkowej okazji wykonania własnej kompozycji z zastosowaniem leczniczych roślin. Pokażemy jak można korzystać z ich niezwykłej mocy. To będą najprawdziwsze " Zielone emocje", gdyż za pomocą kwiatów nauczymy się wywoływać uśmiech na twarzy bliskiej nam osoby. Kwiaty wyzwalają pozytywne odczucia. Nauczmy się je kumulować.

Zajmujemy się do lat leczeniem pięknem roślin. To autorska praca stworzona przez specjalistkę hortiterapeutkę Zofię Wojciechowską. Hortiterapia Ogrody Zdrowia - to unikalny program. http://dziedzictwo-kip.blogspot.com/2013/12/nasza-specjalnoscia-jest-hortiterapia.html

Obecnie realizujemy pierwsze pakiety dla diabetyków i seniorów na Dolnym Śląsku we współpracy Zamkiem Książ ( oferta dostępna -- http://www.ksiaz.walbrzych.pl/ogrody-zdrowia-w-zamku-ksiaz.html http://www.ksiaz.walbrzych.pl/natura-i-psychologia-przeciwko-cukrzycy.html Zapraszamy już wkrótce na Mazury :) do wybranych obiektów

Pozdrawiam
red. Zofia Wojciechowska

Szklane domy z wielkich słów

Dziennikarstwo obywatelskie jest swoistym przejawem poczucia odpowiedzialności, nie tylko za siebie, ale również za swoje otoczenie i za tematy, które podejmuje. To poczucie odpowiedzialności za „ja” przeradza się w poczucie odpowiedzialności za „my” i potrzebę, by świat wypożyczony chwilowo od naszych dzieci oddać im bez większego wstydu i zażenowania. Aktywna partycypacja w tworzeniu i obiegu informacji ma zdecydowanie pomóc w tworzeniu społeczeństwa, którego naczelną zasadą będzie transparentność.

Wychodząc więc ze ścisłej definicji dziennikarstwa jako jedynie informowania o pewnych wydarzeniach, rola dziennikarza społecznego przeradza się wyjątkowo we współuczestniczenie i współodpowiedzialność. To poprzez bycie uczestnikiem pewnych wydarzeń, obserwatorem sytuacji i miejsc, rodzi się potrzeba podjęcia problemu i reakcji na zastaną sytuację. I taka potrzeba zrodziła się we mnie podczas jednej z wycieczek związanych z moją pracą jako przewodnika terenowego po województwie warmińsko-mazurskim.

Pierwsza wizyta na grobie Michała Kajki w mazurskim Ogródku była ogromnym zaskoczeniem i stworzyła swego rodzaju dysonans. Po przedarciu się przez gęste zarośla, nieoznakowaną drogą, oglądałam ostatnie miejsce spoczynku człowieka, który w pobliżu mieszkał i który, według władz i środowisk opiniotwórczych związanych z kulturą i historią, zasłużył na muzeum i na to, byśmy uczyli się o nim na kartach podręczników. Grób poety, działacza, artysty, Mazura… Człowieka pośmiertnie odznaczonego Orderem Polonia Restituta IV klasy. Patrzyłam jednak na miejsce, które absolutnie nie było w żaden sposób wyrazem tego uznania. Zaniedbanie najwyższego stopnia, zapomniana przestrzeń, zapomniany człowiek…

Wkrótce jednak w prasie informacja budująca przekonanie, że może jednak się mylę, może jednak pewne sprawy wyolbrzymiam, a to jedynie chwilowe niedopatrzenie, nieuwaga, która wkrótce zostanie naprawiona, bo przecież absurdalność sytuacji jest chyba oczywista. Muzeum Kajki w Ogródku otrzymuje – wg oficjalnych doniesień – ponad 1.415 tys. zł dofinansowanie na remont i nową wystawę! Prace zostają sfinansowane ze środków Starostwa Powiatowego w Piszu (ponad 530 tys. zł) dofinansowania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (130 tys. zł) oraz środków unijnych (ok. 755 tys. zł). Jest dla mnie jasne, że ktoś podejmie refleksję nad tym palącym i jakże wstydliwym tematem i widokiem w zaroślach krzaków bzu. Refleksje nad miejscem, do którego nie sposób trafić bez wiedzy i przewodnika. Nad wzgórzem, na które prowadzą kruszące się schodki, wspomnienie żyjącej tu niegdyś wspólnoty ewangelickiej….

Ale jakże można się mylić! Jakże być naiwnym. Przekonuję się o tym, kiedy 7 czerwca 2014 r. w nowo wyremontowanym muzeum odbywa się uroczyste otwarcie stałej wystawy pt.„Michał Kajka 1858-1940”. Przebudowano budynek muzealny, powstały cztery sale wystawowe z ekspozycją w nowej odsłonie. Wykorzystano obok tradycyjnych form wystawienniczych, nowoczesną prezentację multimedialną zbiorów. Gruntownemu remontowi został poddany również budynek gospodarczy. Są ciasteczka, napoje, namiot, program artystyczny….Sytuacja na wzgórzu nieopodal nie ulega jednak zmianie… Wtedy to właśnie moje „sumienie obywatelskie”, niezrozumienie braku konsekwencji, kpina wręcz z istniejącej sytuacji przybiera formę pisemną i powstaje artykuł pt. Obserwatorka z Warmii o „Obserwatorze spod Ełku”, który spotyka się z dużym zainteresowaniem, jest wielokrotnie powielany i udostępniany w wielu miejscach, przysparza sytuacji do debaty wśród tych, którzy rozumieją czym jest tożsamość i dziedzictwo regionu.

Oto krótki fragment: „Skoro stawiamy Kajce pomniki, dajemy ulicom jego imię, fundujemy tablice pamiątkowe i nagrody w konkursach poetyckich jego imienia, jak to możliwe, że zapominamy o podstawowym wyrazie szacunku, jaki należy się człowiekowi? Znajdujemy niebagatelne kwoty, by uczcić jego pamięć wystawami i muzeum, które staje się powodem do dumy samorządowców i działaczy kultury. Czy z równie wielką dumą i zachwytem spogląda się w kierunku miejsca spoczynku poety?” W gorącym okresie przedwyborczym na odpowiedź nie czekałam długo. Osobista rozmowa z kierownikiem Muzeum Kajki buduje we mnie ponownie, aczkolwiek sceptyczne, poczucie nadziei i przekonanie, że może jednak się mylę ponownie i sytuacja zostanie naprawiona. Słyszę zapewnienia, tłumaczenia, przekonywanie o zapowiedzi potencjalnych funduszy, o dostrzeżeniu problemu, o przyznaniu mi racji w temacie wielu lat zaniedbań miejsca pochówku Kajki. Moment rozprężenia i satysfakcji.

W związku z tym, że jest okres wakacyjny, czujność dziennikarza społecznego zostaje chwilo uśpiona, nagrzewa się w promieniach sierpniowego lata. Ale z początkiem roku szkolnego niecierpliwie oczekuję obiecanych informacji, postanowień, zdjęć, dowodów, czegokolwiek. W końcu rozmawiałam z osobą, której bliskie jest zrozumienie potrzeby pewnych działań, ochrona dziedzictwa regionu – zwłaszcza jeśli pełni się funkcje osoby prowadzącej placówkę muzealną. Na moje zapytanie otrzymuję w końcu, po kilku dniach oczekiwania pisemną odpowiedź, która nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem, a raczej przygnębiającą rzeczywistością. Czytam o kolejnych „zaplanowanych funduszach”, zapowiedziach, zapewnieniach, które wywołują tym razem raczej moją agresję. Przed oczami mam obraz włodarzy, na każdym szczeblu organizacji samorządów i przedstawicieli władz, odwiedzających dożynki, święta kartofla i chleba. Widzę, jak z cichych biurokratów przeistaczają się w bojowników o tradycję i tożsamość regionu. Widzę, jak afiszują swoje pozorne przywiązanie do dziedzictwa i jak pokazują, że rozumieją skomplikowaną i bogata historię tych ziem. Tylko co z tego wynika?

Czuję z powodu zaistniałej sytuacji znaczny dyskomfort i niezadowolenie. Nie lubię pustych zapewnień, łagodzenia sytuacji i grania na zwłokę. Cenię sobie ludzi konkretnych, rzeczowych i słownych. Chcę, aby stanowiska osób odpowiedzialnych za krzewienie kultury i tradycji obsadzane były przez osoby posiadające nie tylko wiedzę merytoryczna, ale również pewne cechy charakteru i osobowość. Aby budziły zaufanie i poczucie, że są tymi, którzy właściwie wypełniają powierzoną im pracę i misję. Bo to nie tylko zawód, czy stanowisko wypełniane sztywnymi zadaniami w określonych godzinach otwarcia placówki, ale właśnie swego rodzaju misja wiążąca się z wielką odpowiedzialnością. Zdaję sobie sprawę, że w gorącym okresie przedwyborczym samorządy szaleńczo wydają jeszcze pozostałe w budżetach środki, bo kto wie, w jakim składzie spotkamy się po wyborach. Składają deklaracje i zapewnienia, które nie muszą mieć potwierdzeń, bo kto wie, czyim zadaniem będzie ich późniejsza realizacja. Ale my będziemy tu nieustannie, niezależnie od wyników wyborów i od personalnej gry w obsadzaniu urzędów i stanowisk. A później przekażemy to naszym dzieciom…zarówno ten grób Kajki, który czeka i poczucie wstydu, które narasta…

Izabela Treutle
(tekst ukazał się wczesniej w Gazecie Turystycznej)

czwartek, 18 września 2014

Blog dziedzictwa się rozwija


Zaczęliśmy niedawno a już mamy ponad 30 tysięcy odwiedzin. W tym czasie umieścilismy ponad 220 wpisów (artykułów, informacji, ogłoszeń, relacji). Poszerzamy liczbę partnerów. Zachęcamy do wspołpracy.

Ciągle jesteśmy w fazie rozwoju i rozkręcania. Zostańcie z nami i... piszcie.

St.,Cz.


środa, 17 września 2014

Niedziela w cittaslow (Barczewo 28 września)

Na rodzinne spotkanie z cittaslow zapraszamy do Barczewa. W tym roku organizowany jest „Festyn rodzinny Zalesie Mazury Active Spa”. Współorganizatorami festynu są: Zalesie Mazury Active Spa, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Barczewie, Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie, Centrum Kultury i Promocji Gminy w Barczewie oraz Gmina Barczewo.

Zapraszamy na Niedzielę Cittaslow już 28 września 2014 r. do Amfiteatru Miejskiego w Barczewie. Festyn rozpocznie się o godzinie 13 (mamy nadzieję, że będzie cieplutko jak dziś ) Dzieci z rodzicami gorąco już dziś zapraszamy do zarezerwowania sobie czasu 28 września i do czynnego udziału w Olimpiadzie Sportów Dziwnych. Nagrody i upominki dla uczestników Olimpiady funduje Zalesie Mazury Active Spa.

Projekty wspierające młodych naukowców Warmii i Mazur

Szanowni Państwo,
Uprzejmie przypominam o KONFERENCJI PODSUMOWUJĄCEJ CYKL PROJEKTÓW WSPIERAJĄCYCH MŁODYCH NAUKOWCÓW WARMII I MAZUR- trzy edycje DrINNO oraz RIM WIM, która odbędzie się w dniu jutrzejszym, tj. 18 września br. (czwartek) w Centrum Edukacji Technologicznej „Stara Kotłownia”, ul. Prawocheńskiego 9, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, w godzinach: 11.00-15.00.
 
Poniżej prezentuję szczegóły dot. programu wydarzenia.
Konferencję kierujemy do firm reprezentujących strategiczne branże województwa, uczestników 3-ch edycji DrINNO oraz projektu RIM WIM, przedstawicieli ośrodków B+R, jednostek otoczenia biznesu oraz samorządu terytorialnego,.
Konferencja została podzielona na dwie sesje. W pierwszej części konferencji planowane są wystąpienia: Rektora UWM w Olsztynie, Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Dyrektora Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego oraz Prorektora ds. Nauki UWM w Olsztynie, a także realizatorów w latach 2008-2014 wszystkich 4-ch edycji projektów wspierających młodych naukowców. Program tej części obejmuje również wręczenie nagród „Partner CIiTT” dla najlepszych stypendystów projektu RIM WIM. Drugi moduł konferencji będzie realizowany w podgrupach (osobnych salach), w podziale na osoby zainteresowane i zaangażowane w rozwój każdej z czterech kluczowych branż regionu, tj. żywność, meblarstwo, turystyka, ICT (każda z sesji będzie moderowana). Patronat osobowy nad poszczególnymi grupami branżowymi objęli:
  • żywność – Edmund Borawski – prezes SM MLEKPOL,
  • meblarstwo – Jan Szynaka – Prezes Zarządu Szynaka Meble Sp. z o.o.
  • turystyka – Andrzej Dowigiałło – właściciel Anders Group,
  • ICT – Marek Kamiński – Prezes Zarządu Sprint S.A.,
Na spotkaniach w poszczególnych grupach ww. Patroni Osobowi wygłoszą prelekcję nt. „Self made man - Jak być twórcą własnego sukcesu”.
Więcej na:http://ciitt.uwm.edu.pl/stypendia/aktualnosci_rejestracja-na-konferencje-otwarta_50.html
 
Licząc na Państwa obecność, do zobaczenia w dniu jutrzejszym.
Ewa Dąbkowska

poniedziałek, 15 września 2014

Europejskie Dni Dziedzictwa 2014 w Barczewie

Wernisaż "Pod Warminskim Niebem" bierze udział w Europejskich Dniach Dziedzictwa 2014. Zapraszamy do Barczewa.

Zapraszamy do uczestnictwa w cyklu szkoleń "Na szlaku Natura 2000"

Jak wyróżnić się dzięki walorom przyrodniczym obszarów Natura 2000? Jak walory przyrodnicze wykorzystać w zrównoważonym rozwoju i podnoszeniu atrakcyjności turystycznej regionu? Jak tworzyć oferty mobilizując do tego społeczności lokalne?
Na te i inne pytania chcemy i będziemy wspólnie odpowiadać podczas realizacji szkoleń:
Na szlaku Natura 2000
Ten ogólnopolski projekt to nie tylko szkolenia, spotkania, ale bieżąca praca z fachowcami z zakresu zrównoważonego rozwoju i turystyki, przyrody i promocji oraz lokalnymi liderami natury, by słowo „eko” stanowiło rzeczywisty wyróżnik twojej okolicy.

Praca odbywać się będzie w trakcie 8 ponadregionalnych szkoleń , w których uczestnicy będą na bieżąco pracować nad mapami zasobów i potrzeb jako narzędzia mobilizującego społeczność do działania na rzecz rozwoju obszarów Natura 2000, a także ofertami wykorzystującymi w sposób odpowiedzialny walory przyrodnicze i osobliwości Natury 2000 tak, by wpisywały się w lokalne i regionalne strategie rozwoju i tworzyły atrakcyjne oferty turystyczne.
Wsparciem dla szkoleń ponadregionalnych będą szkolenia w regionach przeznaczone dla najbardziej zainteresowanych uczestników i społeczności lokalnych tych obszarów, wypracowujące konkretne produkty m.in: strategie informacyjno-edukacyjne promujące walory przyrodnicze i turystyczne, strategie aktywizowania społeczności lokalnych do działania na rzecz Natury 2000, tworzenia usług i produktów opartych o walory przyrodnicze, uwzględniania wymienionych działań w strategiach rozwoju regionu  i gminy.


Jeśli jesteś członkiem organizacji działającej na rzecz lokalnego środowiska i turystyki przyrodniczej, przedstawicielem samorządu, prowadzisz gospodarstwo turystyczne lub pracujesz w instytucji zajmującej się ochroną przyrody i rozwojem obszarów Natura 2000  – zapraszamy! 
Czego oczekujemy?
Udziału w szkoleniach ponadregionalnych które będę realizowane dla grup obejmujących uczestników z określonych województw i przenoszenia wypracowanych produktów szkolenia w rejony swoich działań oraz upowszechniania zdobytej wiedzy wśród społeczności lokalnych
  Zaplanowano 8 dwudniowych szkoleń ponadregionalnych oraz 6 szkoleń regionalnych realizowanych w II półroczu 2014 oraz I półroczu 2015 r.
Szkolenie ponadregionalne trwające dwa dni odbędzie się w dniach 19 i 20 września w Dobrym Mieście dla uczestników z województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Miejsce szkolenia będą zlokalizowane na terenie wymienionych województw, o dokładnym  miejscu poinformujemy później.
Uczestnictwo w projekcie jest bezpłatne.
Liczba miejsc jest ograniczona.
Jeśli jesteś zainteresowany uczestnictwem w projekcie – wypełnij FORMULARZ REKRUTACYJNY i odeślij do nas
O wyniku rekrutacji poinformujemy drogą mailową. 
W razie wątpliwości i pytań prosimy o kontakt z Marzenną Nowakowską mail: bochynska@zielonaakcja.pl lub marzenna.nowakowska@gmail.com                                      oraz tel.: 76 862 94 30 / 692 425 746

Więcej informacji o projekcie i organizatorach www.zielonaakcja.pl

Program szkolenia ponadregionalnego
 19-20 września 2014
..........................................Dobre Miasto................................................
Rozpoczęcie szkolenia dn. 19 września o godz. 10 00, zakończenie 20 września o godz. 15 00
DZIEŃ 1
I     Otwarcie szkolenia

·     Prezentacja trenerów/ uczestników
·     Przedstawienie celu szkolenia i całego projektu
·     Sprawy organizacyjne

II Natura 2000 europejski system ochrony siedlisk i gatunków

·     Wprowadzenie
·     Nasz stosunek do Natury 2000: argumenty za i przeciw Naturze 2000
·     Prezentacja o Naturze 2000: pojęcia, sposób organizacji, przykłady obszarów z danego subregionu

III Natura oddaje czy zabiera - dyskusja nad potrzebą ochrony obszarów przyrodniczo cennych

·     Prezentacja filmu nt. przykładów wykorzystania zasobów przyrodniczych obszarów NATURA 2000 (1h) pod kątem turystycznym
·     Debata: Natura 2000 tworzy czy zabiera miejsca pracy; bariera czy impuls rozwoju
·     Podsumowanie debaty, debata jako sposób dyskusji społecznej nad potrzebą ochrony cennych obszarów, inne sposoby wymiany opinii mieszkańców
·     Opinie społeczne o Naturze 2000; Natura 2000 w oczach Polaków- prezentacja badań społecznych

IV Ekonomizacja zasobów przyrodniczych środowiska lokalnego

·     Identyfikacja dobrych przykładów - czy i jak obszary Natura 2000 wykorzystywane są do tworzenia usług  i produktów w różnych rejonach Polski
·     Inspirujące dobre praktyki - prezentacja możliwości ekonomizacji działań podejmowanych w zakresie bioróżnorodności, działalności agroturystycznej, turystyki na obszarach Natura 2000
·     Prezentacja filmu nt. wykorzystania zasobów przyrodniczych w działalności agroturystycznej i turystyki na obszarach Natura 2000

DZIEŃ 2

V Edukacja społeczności lokalnej a jej potrzeby

Ograniczenia dotyczące użytkowania obszarów Natura 2000
·         Ograniczenia dotyczące użytkowania obszarów Natura 2000 fakty i mity; przykłady praktyczne

·         Odnajdywanie przykładów przekroczenia pojemności turystycznej ekosystemów, gdzie postawić   granicę pomiędzy ochroną przyrody a turystyką.

Informacja i edukacja na rzecz obszarów Natura 2000
·     Co społeczność lokalna powinna wiedzieć o Naturze 2000
·     Przykłady atrakcyjnych  form edukacyjno-informacyjnych kierowanych do mieszkańców i turystów
·     Bariery i przeszkody w dotarciu z edukacją/ informacją/ do społeczności lokalnych
·     Taktyki i strategie aktywizowania ludzi do działania
·     Plan działań informacyjno-edukacyjnych do wdrożenia na obszarach reprezentowanych przez uczestników
Wykład, dyskusja, praca w grupach

VI Społeczność lokalna i samorząd lokalny dla obszarów Natura 2000

Natura 2000 w politykach publicznych
·          Jak można wpływać na lokalne i regionalne polityki publiczne, aby uwzględnić potrzeby społeczne i ekonomiczne i przyrodnicze obszaru Natura 2000
·         Obszary Natura 2000 w strategiach rozwoju- lokalnych, ponadregionalnych i międzynarodowych.  Wykład oraz refleksje uczestników

Co mogę zainicjować lokalnie?
·     Jakie działania warto rozwijać na moim terenie? Do jakich działań chcę mobilizować swoją społeczność? - refleksje uczestników

VII Zakończenie szkolenia

·     Omówienie zasad uczestnictwa w szkoleniach regionalnych/pogłębionych
·     Podsumowanie zdobytej wiedzy i umiejętności.


piątek, 12 września 2014

Wybierz studia

(Zdjęcie pochodzi ze strony Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego)
Chcesz studiować informatykę, historię albo budownictwo? Sprawdź, jaka uczelnia oferuje te studia i jak oceniają je eksperci. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego uruchamia portal Wybierz Studia. To pierwsza w Polsce interaktywna baza prezentująca ofertę wszystkich 435 uczelni.

Młodzi ludzie coraz rozważniej podejmują decyzje o ich dalszej edukacji. Zastanawiają się, która uczelnia zagwarantuje im najwyższą jakość kształcenia zgodnie z ich zainteresowaniami, po jakich studiach mają szansę znaleźć wymarzoną pracę. Wierzę, że zawarte na naszym portalu informacje ułatwią maturzystom dokonywanie słusznych wyborów, które zaważą na ich przyszłości – mówi minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Lena Kolarska-Bobińska.

4 wrzesnia minister nauki zaprezentowała wersję testową portalu wybierzstudia.nauka.gov.pl , który pomoże przyszłym studentom w wyborze uczelni i kierunku. – Chcemy, by portal był jak najbardziej użyteczny, pełen informacji, a jednocześnie łatwy w obsłudze. Dlatego zaczynamy konsultacje z uczelniami i zbieramy uwagi od użytkowników. Oficjalnie portal wystartuje 30 września. Będzie on integrować informacje z różnych źródeł, tak aby młodzi ludzie wybierając studia mogli dowiedzieć się jak najwięcej o wybranym kierunku – zapowiada minister nauki prof. Lena Kolarska-Bobińska. 

Na uczelniach powstają bardzo duże zmiany. Mogą tworzyć autorskie programy i kierunki studiów. Studia stają się coraz bardziej specjalistyczne. A młodym ludziom coraz trudniej jest zorientować się w tak szerokiej i zróżnicowanej ofercie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego może w tym pomóc!

więcej: http://www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/wybierz-studia-z-glowa.html

źródło: MNiSW

piątek, 5 września 2014

Dodatkowy nabór na studia licencjackie

Od bieżącego roku znowu można studiować bezpłatnie na drugim kierunku studiów. Tak się składa, że na UWM uruchamiamy właśnie oryginalny projekt: DZIEDZICTWO KULTUROWE I PRZYRODNICZE, który łączy w sobie trzy aspekty: wiedzę humanistyczną,  wiedzę przyrodniczą i praktykę społeczną; w zakresie: poznania, ochrony i zarządzania zasobami dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

Unikalny zespół zaangażowanych ludzi - często łączących działalność praktyczną (np. w organizacjach pozarządowych) i hobby z nauką pozwoli Państwu nie tylko studiować ciekawe przedmioty i nabywać praktycznych umiejętności, ale od pierwszego roku studiów uczestniczyć w projektach realizowanych przez organizacje - partnerów kierunku studiów (m. in. Towarzystwo Naukowe PRUTHENIA).

Wszystkie niezbędne informacje  - i sporo więcej -  znajdą Państwo na niniejszy blogu oraz na stronie internetowej kierunku: http://dziedzictwo-kip.blogspot.com/2014/06/dziedzictwo-jako-drugi-kierunek-studiow.html

Dodatkowa rekrutacja we wrześniu od 10.09-16.09.2014
Dodatkowa rekturacja we wrześniu: 
1. Rejestracja w systemie IRK - 10.09-16.09 do godz. 15.00 
2. Dokonanie opłąty rekrutacyjnej do 16.09 
3. Ogłoszenie listy kandydatów do przyjęcia na studia - 19.09 do godz. 13.00 
4. Potwierdzenie zamiaru studiowania przez dostarczenie wymaganych dokumentów do 25.09 do godzi. 15.00 
5. Ogłoszenie wyników naboru na studia - 26.09.



Od roku akademickiego 2014/2015 Uniwersytet Warmińsko-Mazurski uruchamia nabór na nowy kierunek studiów pierwszego stopnia (trzyletnie, licencjackie) dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze. Ideą, jaka nam przyświecała, kiedy tworzyliśmy założenia tego kierunku, było to – by nie był to tylko sposób na zdobycie wiedzy, umiejętności i kompetencji, ale by studia poświęcone tak „miękkiemu” zagadnieniu stały się czymś w rodzaju stylu życia.

Nie zapraszamy Cię do tego, byś siedział(a) w uniwersyteckich ławkach przez 3 lata i napisał(a) nudną pracę licencjacką. Zapraszamy Cię byś się zaangażował, bo my jesteśmy zaangażowani! Dziedzictwo kulturowe – w naszym przypadku – dawnych ziem pruskich; dziedzictwo przyrodnicze – te dzikie i te poddane antropopresji – obchodzą nas. Pracujemy w organizacjach pozarządowych, wyjeżdżamy w teren, realizujemy projekty, angażujemy się w bieżące problemy lokalne. To jest dla nas więcej niż praca, to jest nasze życie, nasza przygoda. I ciągle jest nas za mało. Jeśli chcesz się w to włączyć – jesteś mile widziany w zespole.

Nie jest ważne, ile wiesz, co potrafisz – przekażemy Ci to (mamy na to przecież trzy lata), pokażemy jak to robimy – Bo my nie mówimy o tym, co robią inni, tylko o tym co robimy sami. Ważne jest to – czy chcesz się zaangażować.

 więcej niż studia 
  • Możesz studiować Dziedzictwo jako drugi kierunek studiów (znowu bezpłatnie, nie tracisz prawa do osiągniętych stypendiów i innych kwalifikacji); możesz zaczynać swoją uniwersytecką przygodę z nami. 
  • Od pierwszego roku studiów, zapoznajesz się z problematyką dziedzictwa kulturowego nie tylko w teorii, ale bierzesz czynny udział w realizowanych przez nas i naszych interesariuszy projektach badawczych i kulturowych (krajowych i międzynarodowych). Wiedzę, którą Ci przekażemy już w następnym tygodniu będziesz mogła/mógł wykorzystać w rozwiązywaniu praktycznych problemów, albo w analizie konkretnych zagadnień. Z czasem –pod naszym okiem - samodzielnie przygotujesz swój pierwszy projekt. 
  • Grupa naszych Interesariuszy – przyjaciół chętnie przyjmie Cię na staże i praktyki, również za granicą. Zdobyte u tych praktyków doświadczenie może procentować przez całe Twoje zawodowe życie. 
  • Naszym warsztatem pracy jest kultura i przyroda dawnych ziem pruskich (tzw. Warmia i Mazury). Wiedza i doświadczenie, które zdobywamy w tym warsztacie ma jednak charakter uniwersalny – nauczymy Cię bowiem rozumieć i chronić krajobraz kulturowy i przyrodniczy, a ten jest wszędzie. 
 nie uczymy zawodu – uczymy zaangażowania 

Jak absolwent kierunku będziesz mogła/mógł wykorzystać wiedzę i umiejętności w różnych sferach działania: od instytucji związanych z ochroną kultury i przyrody, przez administrację samorządową i organizacje pozarządowe, aż po firmy turystyczne. Równie dobrze, będziesz mogła/mógł założyć własną działalność gospodarczą i wierzymy, że sobie z tym poradzisz.

Najważniejszą kompetencją, którą chcemy Ci jednak przekazać, jest pasja poznawania, rozumienia i ochrony tych wszystkich źródeł naszej kultury i naszego zakorzenienie w świecie przyrody, które czynią ten świat przyjaznym i sensowym.

Bogdan Radzicki

środa, 3 września 2014

Wędliny… własnego wyrobu

Obecnie, każdy szanujący swoje zdrowie konsument szuka produktów żywnościowych z pewnego źródła, opartych o naturalne surowce i w tradycyjny sposób produkowanych. Takich produktów żywnościowych jest coraz więcej. Coraz więcej również organizuje się targów zdrowej żywności, ekologicznych produktów, szczególnie pochodzących od gospodarzy- posiadaczy gospodarstw rolnych. To dobrze że, tak się dzieje. Współczesne rolnictwo powinno być oparte na wytwórstwie surowca pierwotnego, przetwórstwie surowca, promocji i dystrybucji produktu. Pozwoli to rolnikowi-przedsiębiorcy ( bo dzisiejsi rolnicy to z prawdziwego zdarzenia przedsiębiorcy i menedżerowie swoich gospodarstw), na powiększenie dochodu w swoim gospodarstwie jak i dywersyfikację produkcji ( znaczy to samo co prowadzenie różnej działalności produkcyjnej).

Takimi prozdrowotnymi, ekologicznymi produktami mogą być wędliny własnego wyrobu. Nie ilość a jakość świadczy o ich unikatowości. Gospodarz, którzy zajmie się przetwórstwem czy to produktu roślinnego czy zwierzęcego będzie miał na uwadze staranne przyrządzenie produktu. Będzie produkował w taki sposób, żeby jego rodzina, najbliżsi i też potencjalni klienci byli zadowoleni. Wyszuka on naturalnych surowców ( sól, zioła, przyprawy) do stworzenia idealnej kompozycji smaku i zapachu. Do wędzenia będzie używał tylko wyselekcjonowanych drzew ( olcha), bo w ten sposób wędzili jego przodkowie. W ten sposób można zapomnieć o bejcowaniu surowca mięsnego i aromacie dymu wędzarniczego. Czego często jesteśmy świadkami czytając etykiety wędlin z supermarketów. Nie jestem przeciwniczką kupowania żywności w supermarketach. Tak konsument ma wybór; albo kupi produkty „Eko” czy „tradycyjne”, ale po wyższej cenie, albo te, które oferowane są może troszkę gorszej jakości, ale jak widać spełniające normy bezpieczeństwa żywnościowego, skoro są zdatne do sprzedaży.

Jest również trzeci sposób zaopatrywania się w ekologiczne, gospodarskie produkty. Sposób – sprzedaż bezpośrednia. Od gospodarza, gdzie najpierw możemy zapoznać się z wyrobem i kiedy ten produkt nam przypadnie do gustu, możemy zakupić.

Jakiś czas temu miałam przyjemność i możliwość wyprodukowania takich prawdziwych kiełbas i wędzonek oraz smalcu. Po prostu mistrzostwo smaku i aromatu. Pracy było przy tym co nie miara ( oczywiście większość to fizyczna), ale efekt był niesamowity. Do produkcji zarówno kiełbas i wędzonek użyto soli, pieprzu, ziela angielskiego, majeranku i dużo dużo czosnku. Tak, czosnek daje niepowtarzalny smak i aromat. Proces wędzenia- tylko drewno olchowe, ciepła słoneczna pogoda z lekkim wiatrem, przydomowa wędzarnia i do dzieła. Co jakiś czas trzeba było sprawdzać jak wygląda wędzony produkt. Kiedy wędzenie dobiegło końca wszyscy byliśmy ciekawi jak będą smakować wędliny. Pycha. Po przyniesieniu do domu mięsa było czuć przyjemny zapach i długo jeszcze utrzymywał się on w pomieszczeniach. Nawet teraz, kiedy to od czasu „naszej produkcji” upłynęło parę tygodni, jak tylko otwiera się lodówkę to czuć zapach swojskiej wędliny. Porównując ją z tymi produktami dostępnymi w sklepach jest po prostu nieporównywalna. Nie podchodzi wodą, nie pleśnieje, nie traci zapachu i smaku podczas gotowania. I co najważniejsze jest smaczna, czuć w niej mięso- bo przygotowana jest w oparciu o mięso i dużą ilość przypraw.

Problem wędzonek i procesu wędzenia jest ostatnio tematem poruszanym przez zarówno UE jak i nasz rząd. Ma on zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników. Uważam, że lokalna produkcja wędlin przez gospodarzy czy przez drobnych przetwórców powinna być wspierana przez państwo polskie. Nie można porównać skali produkcji zakładu mięsnego do gospodarstwa rolnego. Zaś województwo warmińsko-mazurskie jest terenem rolniczym i wszystkie gałęzie produkcji powinny opierać się o rolnicze przetwórstwo i dystrybucję produktów roślinnych i zwierzęcych. W ten sposób podniesiemy swoją wartość. A nasz region będzie dostrzegany przez innych. Poniżej przedstawiam wyniki mojej pracy. Swojskie specjały po prostu!

Natalia Machałek